Rzecznik Departament Stanu USA oświadczył, że amerykański wywiad zaobserwował rozmieszczanie przez Rosję dodatkowych systemów obrony przeciwlotniczej na wschodzie Ukrainy. Rosyjskie MSZ twierdzi, że te zarzuty są pozbawione podstaw.
Jeff Rathke poinformował o tym w poniedziałek na specjalnej konferencji prasowej. Jego zdaniem rosyjska armia rozmieszcza systemy przeciwlotnicze w rejonie linii frontu. Ma to być największa koncentracja rosyjskiego sprzętu wojskowego od sierpnia ubiegłego roku. Rosjanie mają również koncentrować coraz więcej sprzętu wojskowego przy granicy. Rathke podkreślił również, że separatyści dotąd nie wycofali w całości swojej artylerii i systemów rakietowych zgodnie z ustaleniami porozumień mińskich. Jednocześnie USA nie planują wprowadzenia żadnych nowych sankcji.
Zastępca rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Grigorij Karasin stwierdził, że twierdzenia Amerykanów nie mają żadnych podstaw. Jego zdaniem „przedstawiciele USA nie mają żadnych udokumentowanych dowodów na obecność naszych wojsk i sprzętu na południowym wschodzie Ukrainy”. Moskwa twierdzi, że mimo stałej obserwacji granicy rosyjsko-ukraińskiej przez zachodnie służby specjalne, dotąd nie przedstawiono żadnych twardych dowodów na obecność rosyjskich oddziałów na Ukrainie, zaś materiałów publikowanych w sieci nie uważa za „poważne dowody”.
unian.info / tass.ru / Kresy.pl




























