Właściciel samochodu z rosyjską rejestracją i wstążką Świętego Jerzego miał pecha o tyle, że chowano bojownika z batalionu “Azow”, toteż uczestniczyli w nich specyficzni żałobnicy.
W Sumach odbywał się dziś pogrzeb Igora Golczyna – bojownika batalionu “Azow”, stworzonego pierwotnie przez działaczy ukraińskich działaczy organizacji neonazistowskich. W takiej grupie żałboników informacja o tym, że pod siedzibą miejscowego oddziału Partii Regionów zaparkowano autobus na rosyjskich rejestracjach natychmiast wywołała reakcję. Na miejscu grupa młodych ludzi, przedstawiających się jako działacze “Prawego Sektora”, zainteresowała się jeszcze jednym samochodem z Rosji, który w dodatku miał przywiązaną do lusterka niewielką wstążkę Świętego Jerzego – rosyjski symbol chwały bojowej, używany obecnie także przez donbaskich separatystów.
Tłum okło 50 osób zerwał i rozbił tablicę Partii Regionów. Zerwano także tablice rejestracyjne. Kobietę – właścicielkę samochodu, która przyjechała odwiedzić rodzinę, czekałyby najpewniej większe nieprzyjemności, ale na miejscu pojawił się szef sumskiej milicji Siergiej Łukanienko. Samochód przeszukano, nie znaleziono niczego oprócz produktów żywnościowych. Właścicielka, która okazała się mieszkanką obwodu kurskiego w Rosji musiała jednak oddać wstążkę, którą prawosektorowcy natychmiast spalili.
youtube.com/kresy.pl





























