Policja i Prokuratura w Przemyślu postanowiły umorzyć postępowanie dotyczące publicznego eksponowania symboliki banderowskiej. Według uzasadnienia, było to „publicznie ujawnienie własnego poglądu”, a nie „nawoływanie do nienawiści”. Pominięto fakt, że miano do czynienia z symboliką faszystowską.

28 stycznia w Przemyślu zauważono, że w samochodzie marki Skoda na ukraińskich numerach rejestracyjnych, na przedniej szybie od strony wewnętrznej przymocowana była flaga OUN-UPA. Zawiadomiono w tej sprawie policję, która przesłuchała właściciela samochodu, Petro I. Zeznał on, że flaga ta podnosi duch narodowy Ukraińców w związku z obecną sytuacją w kraju, ale jednocześnie twierdził, że nie miał pojęcia o tym, jak symbolika banderowska odbierana jest w Polsce.

Aspirant Marcin Wodzyński z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu uznał jednak, że należy postępowanie umorzyć. Powołując się na orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego stwierdził, że w tym przypadku nie mogło być mowy o „nawoływaniu do nienawiści”,gdyż poprzez to pojęcie nie można rozumieć wywoływania uczuć dezaprobaty, antypatii, uprzedzenia czy niechęci”. Stwierdził, że „nawoływanie do nienawiści wymaga zamiaru sprawcy oddziaływania na psychikę innych osób, a więc wzbudzania w nich najsilniejszych negatywnych emocji na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość”. Zachowanie Petro I. zostało w związku z tym potraktowana jako wyrażanie kontrowersyjnej, ale osobistej opinii. “Publiczne ujawnienie własnego światopoglądu (…), nawet jeżeli pogląd ten jest w odczuciu społecznym nieakceptowalny czy kontrowersyjny, nie może być kwalifikowane jako -nawoływanie do nienawiści-“– czytamy w postanowieniu.

Taka ocena została zaaprobowana przez prokurator rejonową Beatę Starzecką-Skrzypiec, która umorzyła dochodzenie w sprawie. Cała procedura zajęłą organom ścigania zaledwie parę dni.

Ani Policja, ani Prokuratura nie zwróciła jednak uwagi na paragraf 2 Artykułu 256 Kodeksu Karnego, w którym jest mowa o publicznym propagowaniu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa. Z tego paragrafu Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowiepodeszła do analogicznego przypadku i ustala, czy doszło do publicznego propagowania symboliki OUN-UPA. Szef tamtejszej prokuratury nie miał najmniejszych wątpliwości odnośnie symboliki OUN-UPA i tego, jak należy ją rozumieć w świetle polskiego prawa.

Czytaj także: Polska prokuratura ściga za wywieszanie banderowskiej flagi

Kresy.pl

forma płatności