Policja i Prokuratura w Przemyślu postanowiły umorzyć postępowanie dotyczące publicznego eksponowania symboliki banderowskiej. Według uzasadnienia, było to „publicznie ujawnienie własnego poglądu”, a nie „nawoływanie do nienawiści”. Pominięto fakt, że miano do czynienia z symboliką faszystowską.

28 stycznia w Przemyślu zauważono, że w samochodzie marki Skoda na ukraińskich numerach rejestracyjnych, na przedniej szybie od strony wewnętrznej przymocowana była flaga OUN-UPA. Zawiadomiono w tej sprawie policję, która przesłuchała właściciela samochodu, Petro I. Zeznał on, że flaga ta podnosi duch narodowy Ukraińców w związku z obecną sytuacją w kraju, ale jednocześnie twierdził, że nie miał pojęcia o tym, jak symbolika banderowska odbierana jest w Polsce.

Aspirant Marcin Wodzyński z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu uznał jednak, że należy postępowanie umorzyć. Powołując się na orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego stwierdził, że w tym przypadku nie mogło być mowy o „nawoływaniu do nienawiści”,gdyż poprzez to pojęcie nie można rozumieć wywoływania uczuć dezaprobaty, antypatii, uprzedzenia czy niechęci”. Stwierdził, że „nawoływanie do nienawiści wymaga zamiaru sprawcy oddziaływania na psychikę innych osób, a więc wzbudzania w nich najsilniejszych negatywnych emocji na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość”. Zachowanie Petro I. zostało w związku z tym potraktowana jako wyrażanie kontrowersyjnej, ale osobistej opinii. „Publiczne ujawnienie własnego światopoglądu (…), nawet jeżeli pogląd ten jest w odczuciu społecznym nieakceptowalny czy kontrowersyjny, nie może być kwalifikowane jako -nawoływanie do nienawiści-„– czytamy w postanowieniu.

Taka ocena została zaaprobowana przez prokurator rejonową Beatę Starzecką-Skrzypiec, która umorzyła dochodzenie w sprawie. Cała procedura zajęłą organom ścigania zaledwie parę dni.

Ani Policja, ani Prokuratura nie zwróciła jednak uwagi na paragraf 2 Artykułu 256 Kodeksu Karnego, w którym jest mowa o publicznym propagowaniu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa. Z tego paragrafu Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowiepodeszła do analogicznego przypadku i ustala, czy doszło do publicznego propagowania symboliki OUN-UPA. Szef tamtejszej prokuratury nie miał najmniejszych wątpliwości odnośnie symboliki OUN-UPA i tego, jak należy ją rozumieć w świetle polskiego prawa.

Czytaj także: Polska prokuratura ściga za wywieszanie banderowskiej flagi

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

28 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    sobiepan :

    Milion ukraińskich śmieci ma już tak duży wpływ na wszelkie struktury społeczne , że w Swoim kraju jesteśmy traktowani jak II kategoria.Ponadto ocena zastosowania Wyroku Sadu najwyższego nie jest w zakresie jego kompetencji . Takie działania tego policjanta jak i prokuratora to przekroczenia uprawnień .

    • Avatar
      sobiepan :

      Ekspertyza prof. Grotta

      Kraków, dn. 6 listopada 2014 r.

      Prof. zw. dr hab. Bogumił Grott
      emerytowany profesor UJ

      Prokuratura Rejonowa w Przemyślu
      Przemyśl, ul. Waygarta 8

      Ekspertyza w kwestii posługiwania się symbolika OUN-UPA – w postaci flagi czarno-czerwonej na obszarze Państwa polskiego

      Jako politolog, historyk i religioznawca specjalista w zakresie doktryn i działalności ruchów nacjonalistycznych oraz kierownik zespołów badających te zjawiska –
      (zob.) :

      „Nacjonalizm czy nacjonalizmy?- funkcja wartości chrześcijańskich, świeckich i neopogańskich w kształtowaniu idei nacjonalistycznych”, (red. B. Grott), Kraków 2006, wyd. Nomos, ss.424;
      Różne oblicza nacjonalizmów: polityka – religia – etos”, (red. B. Grott), Kraków 2010, wyd. Nomos ss. 613;
      Nacjonalizmy różnych narodów: perspektywa politologiczno-religioznawcza, (red. B.Grott i O. Grott), Kraków 2012, wyd. Księgarnia Akademicka, ss. 595.-

      – a także autor licznych własnych publikacji naukowych z tego zakresu stwierdzam, iż czarno-czerwona flaga jako znak wyróżniający Organizację Ukraińskich Nacjonalistów a potem i Ukraińską Powstańczą Armię jest symbolem faszystowskim i jako taki niedopuszczalnym na terenie Państwa polskiego.
      Temat nacjonalizmu ukraińskiego wraz z jego aspektami etyczno-moralnymi stał się przedmiotem mego zainteresowania już od lat. Świadczą o tym moje publikacje ogłaszane w różnych czasopismach naukowych oraz redagowanych przeze mnie pracach zbiorowych poświęconych wyłącznie nacjonalizmowi ukraińskiemu. Do tych ostatnich należą:

      „Polacy i Ukraińcy dawniej i dziś”, Kraków 2002, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie opublikowałem artykuł pt. „Nacjonalizm ukraiński – wersja neopogańska;
      „Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939-2004” Warszawa 2004, Wyd. Muzeum Historii Ruchu Ludowego z moim artykułem pt. „Doktryna nacjonalizmu ukraińskiego na tle wybranych europejskich doktryn nacjonalistycznych”.
      „Materiały i studia z dziejów stosunków polsko-ukraińskich, Kraków 2008, wyd. Księgarnia Akademicka z moimi artykułami pt. „Nacjonalizm ukraiński jako faszyzm” oraz „Interpretacja stosunków polsko-ukraińskich w środowisku paryskiej i jej funkcja po upadku komunizmu”.
      „Działalność nacjonalistów ukraińskich na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, Warszawa 2002, Wyd. Muzeum Historii Ruchu Ludowego z moim artykułem pt. „Dyskryminacja Polaków grekokatolików przez ukraińskie duchowieństwo greckokatolickie w II Rzeczypospolitej”.

      Moim staraniem została również przetłumaczone na język polski główna praca teoretyczna ukraińskiego nacjonalizmu pióra Dmytro Doncowa „Nacjonalizm”, Kraków 2004, wyd. Księgarnia Akademicka. Publikację tę niedawno wznowiono z uwagi na spore zainteresowanie tematem w Polsce. Została ona zaopatrzona w moją przedmowę oraz komentarze dr hab. Wiktora Poliszczuka, zarazem tłumacza tej książki z języka ukraińskiego. Osoba ta uzyskała tytuł dr habilitowanego jako efekt przewodu habilitacyjnego przeprowadzonego na Uniwersytecie Śląskim, gdzie ja byłem jednym z recenzentów jego dorobku naukowego.
      Dr hab. Wiktor Poliszczuk będąc historykiem i prawnikiem stał się jednym, a może i najlepszym z badaczy ideologii, struktur organizacyjnych oraz działalności nacjonalizmu OUN i UPA. Już same tytuły jego książek wymownie charakteryzują nacjonalizm ukraiński. Główne jego dzieło to:

      „Integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu – źródła zbrodni OUN i UPA”,
      t.1,Zasady ideologiczne nacjonalizmu ukraińskiego, Ukraiński ruch nacjonalistyczny: struktura organizacyjna i założenia programowe, Toronto 2002, ss. 231.
      t.2,Dowody zbrodni OUN i UPA – działalność ukraińskich struktur nacjonalistycznych w latach 1920 – 1999, Toronto 2000, ss. 778.
      t.3,Nacjonalizm ukraiński w dokumentach: Dokumenty z zakresu zasad ideologicznych i założeń programowych nacjonalizmu ukraińskiego, Toronto 2002, ss. 536.
      t.4.Dokumenty z zakresu działań struktur nacjonalizmu ukraińskiego w okresie od 1920 r. do grudnia 1943 roku, Toronto 2002, ss. 510.
      t.5.Dokumenty z zakresu działań struktur nacjonalizmu ukraińskiego w okresie od grudnia 1943 do 1950 roku, Toronto 2003, ss. 510.

      Dorobek naukowy dr Poliszczuka oceniłem, jako recenzent w jego przewodzie habilitacyjnym, a więc biorę odpowiedzialność za jego wysoką jakość i walory poznawcze. W świetle bardzo obszernych ilościowo źródeł archiwalnych oraz pozycji ideologicznych wystarczająco udowadnia on zbrodnicze cechy nacjonalizmu ukraińskiego i jego głównych prowodyrów. Przypomnę, że podobnego zdania musiała być CKK przyznając mu tytuł doktora habilitowanego.
      O charakterze i zbrodniczej działalności nacjonalistów ukraińskich w stosunku do ludności polskiej w latach II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu wypowiadają się bardzo jasno istniejące od kilku lat opracowania. Należy tu wymienić serię źródłowych książek odnoszących się do poszczególnych województw leżących w południowo-wschodniej części terytorium II Rzeczypospolitej. Są to:

      W. i E. Siemaszkowie, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia: 1939-1945, T. 1 – 2, Warszawa 2000., t. 1 – 2, ss. 1400.
      (moje recenzje tego dzieła w: „Przegląd Humanistyczny” 2003, R. 47, nr 1, s. 109-111; „Almanach Historyczny” 2003, t. 5, s. 375-381; „Przegląd Historyczno-Wojskowy”, 2003, R. 4, nr. 2, s. 264-269; „Zeszyty Historyczne WiN”, 2001, R. 10, nr 15, s. 287-291; „Rocznik Przemyski”, R. 17, 2002, z. 3, s. 117-120; „Zeszyty Społeczne KIK” (Lublin) 2002, R. 10, nr 10, s. 245-249).
      H. Komański, Sz. Siekierka, „Ludobójstwo dokonane na Polakach w województwie tarnopolskim 1939- 1946”, Wrocław 2004, s.1182.
      (moje recenzje w: „Myśl Polska” 2005, R. 64, nr. 10, s. 11; „Dzieje Najnowsze” 2005, R. 37, s. 274-277; „Zeszyty Społeczne KIK” 2005, R. 13, s. 211-215).
      Sz.Siekierka, H. Komański, K. Bulzacki, „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na polakach w województwie lwowskim 1939 – 1947”, Wrocław 2006, ss. 840.
      (moje recenzje w: „Dzieje Najnowsze”, 2007, R. 39, nr. 1, s. 217-219; „Zeszyty Społeczne KIK”, 2007, R. 15, s. 286-288; „Sprawy Narodowościowe” 2007, z. 30, s. 215-217).
      Sz.Siekierka, H.Komański, E.Różański, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich w województwie stanisławowskim 1939-1946, Wrocław 2008, ss. 879.
      (w wypadku tego opracowania byłem recenzentem wydawniczym).

      Prace te stanowią bardzo solidną dokumentację opartą o relacje ocalałych osób oraz inne dokumenty. Podają statystyki, materiały ikonograficzne, szacunki zamordowanych osób i listy miejscowości, gdzie popełniono akty ludobójstwa. W opracowaniu PP. Siemaszków podano także wykaz najbardziej odpowiedzialnych za zbrodnie osób ze strony OUN-UPA. Autorzy szacowali także zniszczenia materialne i kradzieże, których dokonywali członkowie UPA oraz akty wandalizmu mające za cel wymazanie ze świadomości ludzkiej samego pobytu Polaków na danym terenie połączone z niszczeniem nie tylko dobytku mordowanych, ale i dóbr kultury.
      Jako badacz naukowy z odpowiednim doświadczeniem i wiedzą dotyczącą różnych odmian ruchów nacjonalistycznych stwierdzam, że nacjonalizm ukraiński spod znaku OUN stanowił odmianę jedną z najgorszych. Jego spuścizna ideowa, a więc i symbolika przypominają popełnione zbrodnie, bulwersują starsze pokolenie w Polsce a także i myślącą młodzież. Demoralizują także młode pokolenie na Ukrainie. Organizacja Ukraińskich nacjonalistów oraz Ukraińska Powstańcza Armia dopuszczała się skrajnych okrucieństw przypominających średniowiecze. Pod tym względem wyprzedzała różne instytucje w III Rzeszy jak i w ZSRS. Pisał o tym prawnik prof. Szabłowski zajmujący się naukowo zagadnieniem genocydu. Jej czyny urągały zasadom humanitarnym i klimatowi, w którym prawa człowieka przynajmniej oficjalnie są stawiana na naczelnym miejscu. Około 200 000 wymordowanych w szczególnie okrutny sposób Polaków wymaga naszego szacunku a więc i pamięci oraz jednoznacznego potępiania sprawców, co wiąże się z wymienianymi tu organizacjami i ich ideami.
      Nacjonalizm ukraiński, którego wyrazem była Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińska Powstańcza Armia opierał się na teoriach tzw. darwinizmu społecznego, który zaprzeczał zasadom humanitaryzmu aprobując okrutną walkę wszystkich ze wszystkimi i unicestwianie słabych. Uznawał taki tok wydarzeń za naturalny a nawet pozytywny i godny pochwały! Widać to jasno na kartkach „Nacjonalizmu” Doncowa, książce wspomnianej wyżej. Darwinizm społeczny był podstawą do działania i czynnikiem demoralizującym. Stanowił też osnowę niemieckiego narodowego socjalizmu. Dlatego mówienie o podobieństwach ukraińskiego nacjonalizmu z tym kierunkiem politycznym i światopoglądo- wym jest ścisłe i oparte na faktach.
      Dlatego też czerwono-czarna flaga UPA jest odbierana przez świadomych sensu historii jako złowrogi znak i powinna zostać usunięta z naszych ulic zanim zacznie się tu pojawiać jeszcze częściej. Trzeba to zrobić zarówno ze względu na pamięć pomordowanych, których najbliżsi jeszcze żyją wśród nas, jak i z myślą o przyszłości.
      Chciałbym tez przypomnieć, że osoby posługujące się w Polsce symboliką nazistowską i banderowską naruszają 256 artykuł obowiązującego w naszym kraju kodeksu karnego. Jest tam powiedziane:
      „Kto publicznie propaguje faszystowski lub totalistyczny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo
      ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch”.
      Ponadto należy pamiętać, że współcześni nacjonaliści ukraińscy głoszą hasła rewizjonizmu w stosunku do naszych granic. Dotyczy to dziewiętnastu powiatów południowo-wschodnich. Są więc elementem antypaństwowym i zagrażającym naszemu bytowi politycznemu. Reprezentują kontynuatorów zbrodniczej OUN i UPA, które drogą ludobójstwa realizowały czystki etniczne.
      Obecnie ideologia nacjonalizmu ukraińskiego zaczyna wypełniać pustkę ideową po komunizmie w społeczeństwie ukraińskim. Ze względu na jego koleje w historycznym rozwoju nie wypracowało ono wiele innych propozycji ( zob. prof. W. Pawluczuk, „Ukraina: polityka i mistyka”, Kraków 1998) i dlatego też zapewne jest bardziej podatne na tego rodzaju idee niż inne narody gdzie demokracja od dłuższego czasu wyżłobiła już odpowiednie nawyki. Istnieje więc tym większe niebezpieczeństwo, iż nacjonalizm, jaki wykształcił się w szeregach OUN i nadal żyje zawładnie umysłami młodzieży na wschód od naszych granic. Dlatego tym bardziej nie wolno patrzeć spokojnie na demonstrowanie symboli tego nacjonalizmu i zezwalać, aby to co uznano już dawniej za niedopuszczalne, znormalniało i zaczęło ponownie zagrażać. Symbole OUN i UPA powinny zostać prawnie zabronione w naszym kraju.

  2. Avatar
    franciszekk :

    W nadwiślańskim Landzie PO+Land zakazane są przez namiestników i ich POmagierów polskie symbole narodowe, przykład; marsz niepodległości 11 listopada aa….. bandyckie, banderowskie flagi ludobójców PO-pierane!
    Nadwiślański Land Po+Land nie jest naprawdę wolnym i suwerennym państwem. To sPOłeczno – POlityczny, kolonialny PO+Twór ! Tzw. PRL był przysłowiowym PIKUŚ-iem w PO-równaniu z PO+Land

  3. Avatar
    adamos1939 :

    Zdumiewające jak policja i prokuratura z jednej strony potrafi umarzać dochodzenia ze względu na to, że „publiczne ujawnienie własnego światopoglądu (…), nawet jeżeli pogląd ten jest w odczuciu społecznym nieakceptowalny czy kontrowersyjny, nie może być kwalifikowane jako nawoływanie do nienawiści”, a z drugiej strony (mówię tu o znanej sprawie prof. Pazia), potrafi wykazać cały ogrom nadgorliwości i skrupulatności, aby ukarać człowieka za wypowiadanie swoich poglądów… O ile może nie pochwalam samej formy, to jednak jeśli żyjemy w wolnej Polsce (?!), to chyba każdy ma prawo do wypowiadania własnego zdania, a przy tym dobór form i metod należy do opiniodawcy… Cóż – widać, że mamy dwojakie standardy, a co gorsze dyskryminują one Polaków w ich własnym kraju… Pytanie tylko, czy to aby nie kwalifikuje się do ścigania…

  4. Avatar
    jaroslaus :

    Tak się dzieje, bo w prokuraturze na jej szczycie siedzi żydostwo, które już czuwa na tym by prześladować Polskich Patriotów. Otóż zastępcą prokuratora generalnego swojego czasu był żyd Jurek Engelking, który obecnie grasuje po prokuraturze generalnej na innym stanowisku. Jakie może mieć poglądy taki żyd na sprawę polską? Pewnie takie same jak siostrunia, Barbara Engelking, była żona żyda Boniego-Bauera wysłanego w nagrodę za ACTA do tzw. Parlamentu Europejskiego gdzie rechocze z głupoty polaczków. Jest ona tzw. „profesorem” uniwersyteckim – bowiem żyd żydowi oka nie wykole – chyba że mówimy o judenracie albo policji w getcie – z tego względu żydostwo żydostwu nadaje tytuły i splendory, jednocześnie pilnując w tajnych głosowaniach by niepokornym polskim gojom uwalić pracę habilitacyjną. Posłuchajmy jakie to mądrości wyniosła ona z domu i jakie zapewne podziela jej braciszek oraz cała rzesza zakamuflowanej żydowskiej V kolumny w prokuraturze:

  5. Avatar
    krisss :

    dlaczego ludzi flaga nie rusza bo tak naprawde niewiedza co ona oznacza,przyznam sie szczerze ze o rzezi wolynskiej bylo gowno na histori…konczylem technikum 11 lat temu,i wszystkie sprawy dotycz.polski byly po omacku nawet 2 wojne swiatowa zrobilismy w max 2 godz.lekcyjne o wiekszosci zbrodni niebylo nawet mowy…za to rzym dawna grecje itp.tluklismy non stop…sadze ze wielu tak mialo dlatego wiekszosc spoleczenstwa jest nieswiadoma symbolik ktore widza

    • Avatar
      zefir :

      „krisss”:I tu masz rację i pełne moje zrozumienie.Ja kończyłem LO ponad pół wieku temu i tak samo w nauce historii o Wołyniu o UPA nic nie było-pełna biała plama.Miałem to szczęście,że niektórzy nauczyciele np matmy,fizyki,czy j.polskiego mieli doświadczenie w oddziałach AK i jak tylko mogli to szkolili nas patriotycznie i przemycali niektóre informacje.Miałem również 3-ech starszych kolegów ,którzy w ramach KBW walczyli z UPA-przyjechali odmienieni i w zaufaniu opowiadali,coś strasznego.Wszystko to jednak było jakoś niespójne i ten brak literatury do sprawdzenia i poszerzenia więdzy.Atmosfera wokół była wroga takim zainteresowaniom.Studia techniczne i póżniejsza gonitwa zawodowa też nie sprzyjały.Na początku lat 70-tych ub.wieku starsza nieznana mi pani wręczyła mi książkę o Wołyniu z prośbą o jej przeczytanie-była świadkiem wydarzeń na Kresach.W 1980rz podziemnych wydawnictw Solidarności poznałem sprawę Katynia.I to była cała moja szkoła historii o tych czasach.Dziś mamy internet,portal Kresy.pl,więc korzystajmy z tego i propagujmy wiedzę o okrucieństwach OUN-UPA.Pozdrawiam.

  6. Avatar
    krok :

    Jeżeli będziemy bierni w tej sprawie, to może dojść do sytuacji, kiedy powstający film Wojciecha Smarzowskiego o rzezi wołyńskiej, będzie uznany przez „polskie władze” na równi z „Mein Kampf”, a sam autor ścigany przez Ukraińską mniejszość w Polsce, jak Salman Rushdi autor „Szatańskich Wersetów” przez środowiska skrajnie islamskie. Śmierć na Polskich Kresach, którą zadali Ukraińcy Polakom pod kolorami flagi banderowskiej, powinna dla Polaków znaczyć tyle samo co Katyń, Auschwitz. W świetle tego co prokuratura umorzyła, widzę że jeszcze Polski wolnej nie ma.

  7. Avatar
    saurom :

    No cóż w takim razie proponuję rozmaitym neofaszystom organizację zlotów w Przemyślu skoro według nich flaga banderowców UPA nie jest totalitarna to równie dobrze swastyka nie będzie się źle kojarzyła. Słowem Naziole ruszajcie do Przemyśla tam policja i prokuratura nie będzie was się czepiać. Wstyd i hańba dla spolegliwego sędziego.

    • Avatar
      krok :

      Obawiam się, że ta zasada pozwoleństwa ze strony policji i prokuratury polskiej, dotyczy tylko nazizmu ukraińskiego. Pamiętam jak Figurski, którego akurat nie za bardzo trawię, został potraktowany przez media, ukraińskie mniejszości, za żart o Ukraince. Fakt, że żart osobliwy, lecz kara niewspółmierna do czynu. To samo z profesorem Paziem, który za próby powiedzenia co myśli, oraz propagowania prawdy o mordach benderowskich, został szykanowany w największych mediach w Polsce, odsunięty od wykładów na uczelni, ma obecnie zewsząd kłopoty. Tak daleko idących szykan, nie stosuje się nawet wobec osób, nazywających w amerykańskich mediach Auschwitz „polski obóz śmierci”. Niedawno był artykuł na Kresach pod wymownym tytułem „Antypolonizm mile widziany”, doszło do tego, że nie tylko za granicą, ten tytuł dobrze wpasowuje się w obecną politykę „polskiego rządu” . Wyobrażacie sobie, że jeden z najwyższych rangą polityków Niemiec, powiedział by, że Niemców nie ma, istnieją tylko teoretycznie ? W Polsce taki minister dostaje awanse.

  8. tagore
    tagore :

    Tolerowanie neobanderowskich organizacji politycznych na Ukrainie i konsekwencji ich działalności w Polsce raczej wcześniej niż później czkną się nam nieprzyjemnie. Niemcy to tolerują ,a ukraińscy politycy widocznie uważają ,że nie stać nas na własne zdanie w tej sprawie.

    tagore