Przedstawiciele zarządu i związków zawodowych parafowali tekst porozumienia. Teraz czeka ono na ostateczną akceptację obu stron. Nie brak bowiem jeszcze rozbieżności między nimi.
Projekt porozumienia zakłada, że czternasta pensja za zeszły rok zostanie górnikom wypłacona w dwóch ratach. Od roku bieżącego natomiast wypłata połowy jej sumy będzie uzależniana od wyniku finansowego przedsiębiorstwa.
Dopracowania wymaga kwestia wydłużenia dnia pracy w przedsiębiorstwie do sześciu dni. Jest wstępna zgoda na to, pod warunkiem, że indywidualni górnicy nadal będą pracować tylko pięć dni w tygodniu.
Ciągle sporną pozostaje kwestia ustąpienia prezesa spółki Jarosława Zagórowskiego. Związkowcy czynią je warunkiem porozumienia. Sam Zagórowski stwierdził, że ustąpi dopiero na wtorkowym posiedzeniu rady nadzorczej, jeśli górnicy wrócą w poniedziałek do pracy.
Prezes domaga się także od pracowników zwrotu wszystkich kosztów jakie spółka poniosła w czasie, jego zdaniem nielegalnego, strajku, a które sięgają według niego 27 milionów złotych dziennie. Żąda od górników aby odpracowali je w dni wolne.
tvn24bis.pl/kresy.pl



























