Dwa polskie konwoje z pomocą wyruszą jeszcze przed świętami na Ukrainę
Jeden wysyła MSZ, drugi MON. Transport cywilny to pomoc humanitarna dla uchodźców z Donbasu. Ich liczba jest trudna do określenia. Szacuje się, że swoje domy opuściło od 500 tys. do miliona mieszkańców Donbasu. Większość nie ma formalnie statusu uchodźcy, gdyż nie przekroczyła granicy państwowej. Spora część znalazła się w Rosji, głównie w obwodzie rostowskim, wielu z nich na pewno wróciło na tereny kontrolowane przez separatystów.
Pozostali szukają bezpiecznego schronienia najczęściej u bliskich mieszkających w regionach Ukrainy niedotkniętych konfliktem, spora ich część nigdzie się nie rejestruje. Napływ uchodźców pogłębia i tak trudną sytuację humanitarną wschodniej części kraju. Brakuje wody, gazu i elektryczności, zerwane więzi z centrami gospodarczymi (Donieck, Ługańsk i inne duże ośrodki przemysłowe znalazły się pod kontrolą separatystów) utrudniają funkcjonowanie przedsiębiorstw.
Do tego dochodzą animozje pomiędzy uchodźcami a mieszkańcami innych terenów na tle politycznym. Mówiący po rosyjsku uciekinierzy są traktowani nieufnie przez goszczące ich społeczności ukraińskie, zwłaszcza na zachodzie. Spora część uchodźców w rzeczywistości sympatyzuje z separatystami, a wyjechała jedynie z powodów socjalno-ekonomicznych i myśli o powrocie. Władze ukraińskie z trudem radzą sobie z problemem uchodźców, większość wysiłku związanego z pomocą dla nich biorą na siebie organizacje pozarządowe i podmioty międzynarodowe. Kijów stara się jakoś opanować problem, ostatnio utworzył bazę danych o przymusowych wewnętrznych i zewnętrznych migracjach.
Z pomocą dla uchodźców bez względu na narodowość polskie władze wysyłają konwój humanitarny, który organizuje MSZ, Straż Pożarna i Agencja Rezerw Materiałowych. Około 40 ciężarówek zabierze m.in. żywność, ubrania, leki i sprzęt obozowy. Mają wyruszyć 17 lub 18 grudnia. Transport dotrze do Charkowa, gdzie znajduje się polski konsulat, jeszcze przed świętami. Dystrybucją darów poza polską placówką mają się zajmować także ośrodki Caritas diecezji charkowsko-zaporoskiej. Wartość przewożonych rzeczy to 3 mln złotych.
Własny konwój wysyła także MON. Wojskowi na pomoc humanitarną dla ukraińskich sił zbrojnych także przeznaczają 3 mln, ale euro. – Będą to racje żywnościowe, ciepła odzież, plecaki – powiedział rzecznik resortu płk Jacek Sońta. Również wyruszają w tym tygodniu. Warunki przekazania pomocy uzgodnili w piątek wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak z ambasadorem Ukrainy w Polsce Andrijem Deszczycą. To już drugi konwój MON dla ukraińskiej armii. W sierpniu przekazano walczącym z prorosyjską rebelią siłom zbrojnym Ukrainy pomoc materialną. Między innymi pochodzącą z zapasów wojskowych żywność o przedłużonym terminie ważności oraz koce, materace, poduszki i pościel.
Piotr Falkowski






























