“To Zachód stworzył radykalnych islamistów, od lat wspierając rebeliantów w walce o obalenie wielkich dyktatorów na Bliskim Wschodzie” – twierdzi były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak. Dodał on, że w państwach arabskich nigdy nie uda się wprowadzić demokracji na wzór amerykański czy europejski.
Generał początek “katastrofy” datuje na rok 2003, kiedy rozpoczęła sie amerykańska inwazja na Irak. Były dowódca Wojsk Lądowych twierdzi, że powstanie Państwa Islamskiego to wynik tamtej interwencji.
Po pierwsze, koalicja nigdy nie uporała się z problemem Iraku po upadku Saddama Husajna. Po drugie, proszę zauważyć, kto “urodził” tych islamistów, którzy są teraz gorsi od al-Kaidy. Zachód– podkreśla generał. Ci islamiści wywodzą się z rebeliantów, którzy walczą z Asadem w Syrii. A kto wspierał tych rebeliantów? Amerykanie ich szkolili i wyposażyli w broń– zauważył gen. Skrzypczak. Działania Zachodu na Bliskim wschodzie określił jako “samobójstwo”.
Generał dodał, że zaimplementowanie w tym regionie demokracji znanej z państw Europy czy ze Stanów Zjednoczonych jest niemożliwe. Wskazał, że trzeba uciec się do środków perswazji ekonomicznej. Po drugie, trzeba dogadać się z państwami arabskimi, które mocno wspierają rebeliantów i braci muzułmanów, którzy inspirują całą rewolucję– twierdzi gen. Skrzypczak.
Świat Zachodni się angażował we wspieranie Al-Kaidy. Skąd się wzięła Al-Kaida? Urodziła się przez parcie przeciwko Asadowi, Husajnowi, Kadafiemu– podsumował generał.
tvn24.pl/Kresy.pl





























