Paweł Gubariew, jeden z liderów proklamowanej w obwodzie donieckim Donieckiej Republiki Ludowej, jest zdania, że ziemie – jak je określił – Noworosji nigdy nie były “Ukrainą” i stosowanie takiej nazwy narzuciła dopiero Ukraińska Socjalistyczna Republika Sowiecka.

Lider DRL wspomniał, że w Noworosji żyło wiele narodów, zaś “podczas Wielkiej Wojny Ojczyzźnianej nikt nie witał tu hitlerowców z kwiatami”. Wspomniał także, że podczas wojny i po niej “nie było banderowskiego ruchu”, lecz “od 1991 banderowska psychologia przeniknęła tutaj [na Donbas]”.

Gubariew podkreśla też, że jeszcze w 1990 region był na wysokim poziomie rozwoju, który spadł za czasów niezależnej Ukrainy.

Gubariew pisze także, że jeśli Noworosja “pozbędzie się konieczności trzymania się wrogiego w stosunku do niej Kijowa i Galicji, to wówczas możliwe będzie zagwarantowanie średniego rosyjskiego poziomu życia”. Polityk uważa także, że Krym będzie mógł otrzymywać wodę, energię i połączenia kolejowe przez terytorium Noworosji.

Kresy.pl

forma płatności