Krym był i jest ukraiński – powiedział Dmytro Jarosz, lider radykalnego Prawego Sektora.
Wg szefa Prawego Sektora na Krymie “trzeba rozwinąć wojnę partyzancką i wykorzystać czynnik tatarski”. Jarosz uważa, że “nie wolno dopuścić do federalizacji, bo oznaczałoby to likwidację Ukrainy jako państwa”. Przyznał jednak, że można przeprowadzić decentralizację, aby więcej pieniędzy zostawało w regionalnych budżetach.
Jarosz powiedział ponadto, że “trzeba wystrzelać tych, którzy dowodzą separatystami na Wschodzie”.
Lider Prawego Sektora zapowiedział także, że w razie zwycięstwa w wyborach prezydenckich na wysokie stanowiska będą wyznaczani ludzie biorący udział w wydarzeniach na Majdanie.
Nacjonalistyczny polityk poinformował, że do Donbasu kierowane są bataliony Donbas-1, -2 i -3, w skład których wchodzą członkowie Prawego Sektora.
lba.ua/Kresy.pl





























