Grupa 23 republikańskich kongresmanów zwróciła się do prezydenta Obamy, aby ten podjął decyzję o zainstalowaniu w Polsce tarczy antyrakietowej. Decyzję tę będzie można ocenić pozytywnie, jeśli wraz z instalacją elementów tarczy nastąpi transfer technologii i uzbrojenia oraz zostanie rozszerzona współpraca szkoleniowa – ocenia gen. Roman Polko.

Projekt ustawy wniosła grupa 23 republikańskich kongresmanów pod przewodnictwem Boba Corkera z Tennessee. Na razie nie otrzymał on poparcia demokratów.

Wg generała Polko zainstalowanie tarczy może wpłynąć negatywnie na bezpieczeństwo Polski:

“Sprawia to, że na bezpieczeństwo Polski te instalacje nie będą miały raczej większego wpływu, a jeśli – to raczej negatywny, bo z pewnością znajdą się na szczycie listy instalacji do zniszczenia na wypadek wojny z NATO” – twierdzi były dowódca GROM-u.

“Oprócz tego, należałoby wdrożyć współpracę szkoleniową na poziomie zdecydowanie przekraczającym obecność jednej amerykańskiej kompanii na naszych poligonach. Czyli – nie 150, ale 5000 żołnierzy; nie na poziomie kompanii, ale brygady. Tylko taki ruch na terytorium Polski zrobi wrażenie na “carze” Putinie” – ocenia generał.

Jacek Durkalec z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych ocenia, że tarcza będzie neutralizować zagrożenie z Bliskiego Wschodu:

“System obrony przeciwrakietowej NATO nie będzie miał potencjału do przechwytywania rosyjskich rakiet balistycznych, ponieważ zaprojektowany jest do obrony przed ograniczonymi atakami rakietowymi z Bliskiego Wschodu” – twierdzi ekspert. “Nie wydaje się również, by państwom NATO i USA zależało na tym by potwierdzać wcześniejsze obawy Rosji, że “tarcza” wymierzona jest przeciwko niej – nawet w obecnej sytuacji” – dodaje.

Analityk twierdzi, że priorytetem dla Polski powinna być obecność sił lądowych. W kwestii ochrony rakietowej Polska powinna się skupić na systemach chroniących przed rakietami krótkiego zasięgu.

“Niewiadomą pozostaje, na ile na stanowisko Sojuszu co do roli przyszłego systemu obrony antyrakietowej wpłyną wątpliwości co do stosowania się Rosji do traktatu INF z 1987 r., który wyeliminował amerykańskie i rosyjskie pociski balistyczne o zasięgu od 500 do 5,5 tys. km” – powiedział Durkalec. “Teoretycznie może to być jedna z opcji odpowiedzi. Nim NATO podejmie kroki, najprawdopodobniej będzie dążyło do tego, by wątpliwości zostały wyjaśnione na drodze dyplomatyczne” – podsumował ekspert PISM.

onet.pl/Kresy.pl

forma płatności