Uzbrojone oddziały separatystów zabrały naczelnika do samochodu i wywiozły w nieznanym kierunku.

W centrum Mariupola widoczne są ślady walki, spłonął budynek miejscowej milicji. Na ulicach widać krew i zwłoki zabitych.

[Uwaga: redakcja nie ponosi odpowiedzialności za tytuły nagrań]

“Naczelnika milicji w Mariupolu Walerija Androszczuka, który nie złamał przysięgi i trzymał się do końca, porwali terroryści. Z płonącego budynku oddziału Ministerstwa Spraw Wewnętrznych próbował go wywieźć jeden z emerytowanych milicjantów. Ich samochód zablokował jeep, bojownicy zagrozili nożem kierowcy, a Androszczuka wrzucili do bagażnika i zawieźli w niewiadomym kierunku” – napisał na swoim profilu na Facebooku przebywający w Mariupolu kandydat na prezydenta Ukrainy, deputowany do Werhownej Rady Oleh Laszko.

Wiadomo też o śmierci Serhija Demydenko, dowodzącego Dniepropietrowską Brygadą Obrony Terytorialnej. Podobno nad jego ciałem znęcano się po śmierci.

Ciężko ranny jest Serhij Sawinskyj, dowódca wojskowego oddziału Gwardii Narodowej.

W mieście trwają walki, słychać strzały z broni palnej, po ulicach porusza się ciężki sprzęt wojskowy.

tsn.ua/Kresy.pl

forma płatności