Koszt przekopania Mierzei Wiślanej tak by skrócić drogę transportu to miliard złotych tak w skrócie brzmiała odpowiedź ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego do posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Prawo i Sprawiedliwość za swoich rządów wyszedł z pomysłem skrócenia drogi morskiej z Elbląga do Bałtyku, teraz aby wypłynąć z Zalewu Wiślanego do Zatoki Gdańskiej trzeba płynąc przez rosyjską Cieśninę Pilawską co rodzi zbędne kłopoty i niepotrzebną utratę czasu i paliwa.
Według planu PiS kanał prowadzący przez mierzeje miał mieć długość 1100 metrów i szerokość 40 m, a swoim istnieniem miał zwiększyć rolę Elbląga na morskich mapach.
Szef MSZ boi się, że taka inwestycja to zbędne koszty i niepotrzebne problemy ze stroną rosyjską bo jak mówi aby przekopać kanał, musimy w ramach konwencji z Espoo zapytać o to sąsiada. Patrząc na to okiem realisty strona rosyjska nie zgodzi się na takie inwestycje.
Cała sprawa kanału wyszła znów na światło dzienne przy okazji wizyty Sikorskiego na konferencji w Elblągu z kandydatką PO na prezydenta miasta Elżbietą Gelert.
23 Czerwca w Elblągu odbędą się przedterminowe wybory prezydenta miasta i 25 radnych, poprzednie władzę z ramienia Platformy zostały odwołane w połowie kwietnia w referendum miejskim.
Krzysztof Sylwanowicz/Narodowcy.net
forma płatności