Ministerstwo Spraw Zagranicznych drastycznie obcięło dofinansowanie dla Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie i innych działających na Kresach organizacji. – To oznacza likwidację wielu środowisk polskich na Wschodzie – mówi “Gazecie Polskiej Codziennie” Rafał Dzięciołowski, były członek zarządu Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie.
Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie w tegorocznym konkursie starała się o dofinansowanie w wysokości blisko 32 mln zł.
MSZ postanowiło przyznać fundacji jedynie 6,32 mln zł. Ani złotówki nie dostały programy edukacyjne „Z Polską w plecaku” i „Nowoczesna Polska – nowoczesna edukacja”. Projekt „Uczymy się wszyscy – od przedszkola do seniora” otrzymał jedynie 650 tys. zł. W ubiegłym roku projekty edukacyjne realizowane przez FPPnW otrzymały dofinansowanie w wysokości 4,5 mln zł.Nie poprawi się również sytuacja mediów współpracujących z fundacją.Projekty z tej dziedziny otrzymały 500 tys. zł mniej. W sumie fundacja otrzymała 3,18 mln zł mniej niż w ubiegłym roku.
– Znamy już wyniki konkursu MSZ i można powiedzieć, że istotnie dotacja jest mniejsza o 3 mln zł. Czekamy jednak na podpisanie umów, bo wtedy będziemy mówili o konkretach i o tym, jak środki przełożą się na funkcjonowanie konkretnych programów. Po podpisaniu umów będziemy podejmowali decyzję – mówi „Codziennej” Ewa Ziółkowska, wiceprezes zarządu Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. – Trend zabierania pieniędzy Polakom na Wschodzie budzi nasz sprzeciw– mówi nam Adam Kwiatkowski z PiS, członek sejmowej komisji ds. łączności z Polakami za granicą.



























