Według ukraińskiego MSW, w czasie przygotowań do Euro 2012 doszło do 111 przypadków defraudacji pieniędzy budżetowych. W raporcie jest mowa tylko o urzędnikach średniego i niższego szczebla.
Na przykład w Kijowie w jednej z wyższych szkół zawyżono koszty remontu akademików, gdzie mieliby mieszkać kibice, o prawie 5 milionów hrywien, czyli niemal 2 miliony złotych. We Lwowie zdefraudowano środki przeznaczone na remont bazy sportowej. W Charkowie z kolei zawyżono wartość prac budowlanych przy umacnianiu tuneli metra. Kradziono nawet na Zakarpaciu, gdzie miały miejsce machinacje związane z budową dróg i wywłaszczeniem działek.
Organy ścigania jednocześnie ignorują liczne informacje prasowe dotyczące naruszeń przy budowie najważniejszych obiektów, na przykład, stadionu Olimpijskiego w Kijowie. Opozycja z kolei zwraca uwagę, że na listę obiektów potrzebnych do Euro 2012 wpisano na przykład lądowisko dla helikoptera w Kaniowie, sto kilometrów od stolicy, gdzie są tereny łowieckie, z których korzystają wysocy urzędnicy państwowi. W czasie przygotowań do Mistrzostw powszechnie stosowano „przetarg z jednym uczestnikiem”, którego wybierała specjalna agenda rządowa do spraw Euro 2012. Według ekspertów, rodzi to podejrzenia o korupcję. Te przypadki jednak w raporcie MSW nie znalazły się.
IAR/KRESY.PL






























