Rosja jest zaniepokojona informacjami o pojawieniu się w Syrii obcych wojsk – poinformował rzecznik rosyjskiego MSZ Aleksandr Łukaszewicz. Wcześniej rosyjskie media, powołując się na izraelskie agencje, poinformowały, że w okolicach syryjskiego miasta Homs widziano żołnierzy sił specjalnych Wielkiej Brytanii i Kataru.

Dyplomata zapowiedział, że rosyjskie służby sprawdzą te informacje i przypomniał, że Rosja opowiada się za pokojowym rozwiązaniem syryjskiego konfliktu. Moskwa nie akceptuje propozycji Waszyngtonu dotyczącej stworzenia tak zwanej „grupy przyjaciół Syrii”. „To działania niezgodne z międzynarodowym prawem” – tłumaczy rzecznik rosyjskiej dyplomacji. Aleksandr Łukaszewicz odrzucił również oskarżenia o to, że Rosja nielegalnie sprzedaje broń reżimowi w Damaszku. „Nikt nie nakładał sankcji na handel bronią z Syrią, a umów trzeba dotrzymywać” – dodał rzecznik MSZ.
Rosyjscy eksperci przypominają, że Moskwa nie jest zainteresowana międzynarodową interwencją w Syrii ponieważ na terenie tego kraju znajduje się jedyna, rosyjska baza okrętów wojennych na Morzu Śródziemnym.

IAR/Kresy.pl
forma płatności