Według przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej Rosji, Unia Europejska wywiera naciski na rosyjskie organy wyborcze. Władimir Czurow poskarżył się na działania Brukseli w trakcie spotkania z obserwatorami reprezentującymi kraje Wspólnoty Niepodległych Państw.
Szefowi Komisji Wyborczej nie podobało się przede wszystkim wystąpienie Catherine Ashton, w którym szefowa unijnej dyplomacji skrytykowała przygotowania do wyborów prezydenckich w Rosji. Chodziło między innymi o niezarejestrowanie przez Komisję Wyborczą kandydatury lidera ruchu „Jabłoko” Grigorija Jawlińskiego. Jego wniosek został odrzucony, ponieważ 25 procent podpisów popierających go obywateli uznano za nieautentyczne. Opozycjonista zaprzecza i tłumaczy, że z uwagi na krótki termin zbierania podpisów oraz wielkość Rosji jego sztab był zmuszony część list przesłać do Moskwy drogą elektroniczną. Zarejestrowania Jawlińskiego, dymisji Czurowa i przeprowadzenia uczciwych wyborów będzie się w sobotę domagać rosyjska opozycja. W Moskwie zaplanowano kolejną akcję pod hasłem „uczciwe wybory”.





























