Ukraińska Służba Więzienna twierdzi, że zdrowiu Julii Tymoszenko nic nie zagraża. Mają to potwierdzać badania, które zostały przeprowadzone poza aresztem śledczym.
Oficjalnie nie poinformowano, gdzie przeprowadzono badania. Minister zdrowia Ołeksandr Aniszczenko mówił tylko, że w jednym z kijowskich szpitali.
W oficjalnym oświadczeniu Służby Więziennej czytamy, że Julii Tymoszenko zrobiono rentgen, USG i tomografię. „Nie wykryto patologicznych zmian, które stanowią zagrożenie dla jej życia” – napisano. Służba Więzienna twierdzi, że była premier może być przesłuchiwana. Kolejne ma się odbyć jeszcze dziś po południu.
Według współpracowników Julii Tymoszenko, a nawet rzeczniczki praw człowieka Niny Karpaczowej związanej z rządzącą Partią Regionów, stan zdrowia byłej premier jest bardzo ciężki, nie jest w stanie podnieść się samodzielnie z łóżka, a ukraińskie prawo nie przewiduje możliwości prowadzenia przesłuchań w celi, jak to obecnie robią śledczy.






























