Polski działacz na Białorusi Igor Bancer został skazany na 5 dni aresztu za tak zwane drobne chuligaństwo. Były rzecznik nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków na Białorusi ogłosił protest głodowy.
Według prokuratury Igor Bancer miał używać niecenzuralnych słów przy zatrzymaniu go przez milicjantów. Jego adwokat Uładzimir Kisialewicz twierdzi, że został on skazany, aby nie mógł przybyć na piątkowy proces dziennikarza i działacza Związku Polaków, Andrzeja Poczobuta oskarżonego o zniesławienie prezydenta Białorusi.
“Ja i Bancer na posiedzeniu sądu powiedzieliśmy, że każda decyzja sądu będzie miała polityczny charakter. Bancer jest jednym z najaktywniejszych działaczy Związku Polaków, który opiekuje się Poczobutem”- oznajmił prawnik.
Anżelika Orechwo, prezes Związku Polaków na Białorusi nie uznawanego przez miejscowe władze powiedziała Polskiemu Radiu, że spodziewała się takiego wyroku.”Uważam, że to oskarżenie Igora związane jest z tym, aby nie trafił na proces Poczobuta. Wczoraj trzymano go na posterunku cały dzień, a później powstało to oskarżenie, aby nie dotarł w piątek na rozprawę – stąd te 5 dni aresztu”- uważa Anżelika Orechwo.
IAR/Kresy.pl






























