Odeski sąd aresztował na 5 dni kierowcę, który doprowadził do zwolnienia z pracy jednego z funkcjonariuszy milicji drogowej. Znajomi i rodzina aresztowanego twierdzą, że jest to zemsta kolegów zwolnionego.
Dmytro Howerdowski jest działaczem ruchu Kontrola Drogowa, którego aktywiści dokumentują naruszenia prawa przez milicję drogową. Wcześniej nagrał on i umieścił w internecie film, na którym funkcjonariusz nazywa język ukraiński „cielęcą mową” i zapewnia, że nigdy go nie polubi. W związku z tym milicjant stracił pracę. Teraz jego kolegom udało się wyśledzić działacza za kierownicą i zatrzymać twierdząc, że posługuje się podrobionymi dokumentami.
Gdy okazało się, że dokumenty są prawdziwe, kierowcę oskarżono o to, że nie chciał ich pokazać funkcjonariuszowi. Otrzymał za to najpierw mandat, a potem 5 dni aresztu, co jest niezgodne z ukraińskim prawem, ponieważ nie można być 2 razy osądzonym za to samo wykroczenie. Według organizacji Kontrola Drogowa, świadczy to o zemście funkcjonariuszy odeskiej drogówki za doprowadzenie do zwolnienia ich kolegi.
IAR/Kresy.pl





























