Przedstawiciele białoruskich sił demokratycznych rozpoczynają kampanię solidarności z ludźmi zatrzymanymi przez milicję w trakcie niedzielnej demonstracji opozycji. Na dzisiejsze późne popołudnie planują akcję w pobliżu aresztu śledczego, gdzie przetrzymywani są opozycjoniści. Według oficjalnych danych, zatrzymanych zostało 639 osób.
Aleksander Milinkiewicz – lider ruchu “O wolność” powiedział na konferencji prasowej w Mińsku, że demokracja rozpoczyna się od obywatelskiej odpowiedzialności i solidarności. Później w rozmowie z Polskim Radiem stwierdził, że – według jego nieoficjalnych informacji – na całej Białorusi zatrzymanych zostało około tysiąc osób. “Dzisiaj trzeba walczyć i być solidarnym w trosce o ich los” – mówi polityk. Milinkiewicz zamierza również wysłać listy do kierownictwa Unii Europejskiej i państw europejskich z apelem o wyrażenie solidarności z Białorusinami.
Agencja prasowa BiełaPAN poinformowała, że pięciu zatrzymanych opozycyjnych kandydatów na prezydenta: Aleś Michalewicz, Uładzimir Niaklajeu, Andrej Sannikau, Wital Rymaszeuski i Mikoła Statkiewicz – przebywa w areszcie śledczym KGB.
Ryhor Kastusiau – były opozycyjny kandydat na prezydenta wyraził przekonanie, ze ” wszyscy kandydaci wyjdą na wolność”. Kastusiau w rozmowie z Polskim Radiem powiedział, że jego krytyka opozycyjnej demonstracji została źle zrozumiana przez niektórych dziennikarzy. “Skrytykowałem tylko to, że zostały wybite okna w budynku rządu. Uważam, że to była prowokacja” – mówi Kastusiau.
IAR/Kresy.pl






























