Prawie cztery i pół godziny trwała telewizyjna audycja na żywo z udziałem rosyjskiego premiera. Władimir Putin odpowiadał na pytania telewidzów z różnych regionów Rosji.
Znaczną część spotkania poświecił sprawom rosyjskiej gospodarki. Powiedział między innymi, że jego kraj skutecznie stawia czoła skutkom kryzysu gospodarczego. Przytoczył liczby, z których wynika, że w ciągu ostatniego roku w Rosji spadło bezrobocie i zmniejszyła się liczba osób, żyjących poniżej minimum socjalnego.
Zapowiedział też stanowcze działania wobec wszystkich, zakłócających porządek publiczny. Podczas telewizyjnego telemostu szef rosyjskiego rządu odpowiadał na pytania słuchaczy o konsekwencje niedawnych rozruchów, które wybuchły w Moskwie na tle etnicznym. Zamieszki wywołała śmierć jednego z kibiców klubu Spartak – Moskwa, którego zastrzelił kaukaski imigrant. Bilans – to ponad tysiąc osób zatrzymanych, kilkudziesięciu rannych i całkowity chaos w stolicy.
Władimir Putin zaapelował, by nie traktować imigrantów według jednej miary. “Jesteśmy dziećmi jednego państwa. Mamy wspólną ojczyznę. Nie może być tak, że mieszkańcy Kaukazu boją się chodzić po Moskwie i – na odwrót, Rosjanie boją się przebywać na terytorium Północnego Kaukazu” – powiedział Władimir Putin. Premier pochwalił moskiewską milicję za skuteczne działanie i walkę z przemocą. Podkreślił, że porządek w państwie będzie przestrzegany. Służby w ostatnim czasie zatrzymały ponad tysiąc młodych ludzi, którzy w różnych miejscach stolicy próbowali prowokować uliczne awantury.
Premier Putin podkreślił, że krytykowane przez media organa porządkowe działały zgodnie z prawem. Dodał, że zamierza kontynuować taką właśnie, stanowczą politykę.
IAR/Kresy.pl





























