Według dokumentów ujawnionych przez portal Wikileaks, ukraiński biznesmen Dmytro Firtasz przyznał się do kontaktów z uznawanym za jednego z kierujących rosyjską mafią Siemionem Mogilewiczem. Ukrainiec jest współwłaścicielem firmy RosUkrEnergo, która dostarczała gaz na Ukrainę i do innych krajów, w tym do Polski.
Ambasada amerykańska w Kijowie miała o tym informować w grudniu 2008 roku. W jednej ze swoich wypowiedzi Dmytro Firtasz miał powiedzieć, że potrzebował zgody Siemiona Mogilewicza, aby rozpocząć handel gazem. Jak twierdził, obcokrajowcy nie mogą zrozumieć, że po rozpadzie ZSRR na Ukrainie panowało bezprawie.
Także w 2008 roku o związkach RosUkrEnergo z Siemionem Mogilewiczem informowała amerykańska ambasada w Moskwie.
Dmytro Firtasz jest obecnie uznawany za jednego z najbardziej wpływowych biznesmenów na Ukrainie. Osoby z nim związane zajmują wysokie stanowiska w rządzie i administracji prezydenta. Firmie RosUkrEnergo udało się niedawno przy niewielkim sprzeciwie ukraińskich władz, odzyskać gaz, który został skonfiskowany w zeszłym roku przez rząd premier Julii Tymoszenko, która w porozumieniu z Moskwą odsunęła spółkę od dostaw rosyjskiego paliwa na Ukrainę.
IAR/Kresy.pl




























