Zdaniem byłego szefa sił powietrznych Federacji Rosyjskiej Anatolija Kornukowa, pod względem rozwoju technologicznego obrony powietrznej opóźnienie Rosji względem Stanów Zjednoczonych wynosi od 25 do 30 lat.

Emerytowany generał Kornukow stwierdził ubiegły w czwartek, że Rosja ma ograniczoną zdolność obrony przed atakiem, co stoi w sprzeczności z oficjalnymi wypowiedziami rządu, który utrzymuje, że od momentu upadku Związku Radzieckiego siła militarna Rosji ciągle rośnie.

9 maja na Placu Czerwonym, podczas parady z okazji Dnia Zwycięstwa, rosyjskie Misterstwo Obrony dumnie zaprezentowało nowy system obrony powietrznej S-400. Kornukow skwitował ten fakt stwierdzeniem, że Rosja posiada jedynie dwa systemy tego typu, choć Kreml utrzymuje, że jest w posiadaniu aż 15. Kornukow poruszył również kwestię myśliwców, do których, jak twierdzi, brakuje części zapasowych oraz silników.

Zapytany, czy rosyjskie wojsko jest w stanie odeprzeć atak z Iranu lub Korei Północnej powiedział, że rosyjskim siłom wojskowym prawdopodobnie sprawiłoby problem zestrzelenie pocisków o krótkim zasięgu, wystrzelonych przez któreś z tych państw.

Według Kornukowa Rosja jest opóźniona o 25-30 lat w stosunku do technologii rozwiniętych przez USA i ciężko będzie jej nadrobić zaległości z powodu marnej kondycji przemysłu zbrojeniowego, wynikłej z utraty wykwalifikowanego personelu oraz kluczowych technologii.

Emerytowany gen. Anatolij Stinow, odpowiedzialny wcześniej za zaopatrzenie Ministerstwa Obrony powiedział, że Rosja straciła do 300 kluczowych przemysłowych technologii obrony powietrznej. Dodał, że rosyjski przemysł coraz bardziej pozostaje w tyle w kwestii rozwijania nowych materiałów, jak na przykład termo-odpornego grafitu, niezbędnego do budowy nowych, szybszych pocisków.

Kornukow i Stinow surowo krytykują rządowe reformy, oskarżając rząd o upośledzenie zdolności obrony powietrznej kraju przez brak koordynacji między różnymi gałęziami przemysłu wojskowego.

Katarzyna Bielicka/foxnews.com/Kresy.pl

forma płatności