Dwa miesiące po zamknięciu elektrowni w litewskim Ignalinie ponad 2 tys. mieszkańców pobliskiej miejscowości Wisaginia protestowało w sobotę przeciwko społecznym skutkom zamknięcia tego obiektu.

Na obniżający się poziom życia spowodowany zamknięciem elektrowni narzekali zwłaszcza starsi demonstranci. Tysiące mieszkańców Wisagini straciło pracę, ponadto w styczniu drastycznie wzrosły koszty ogrzewania.

Demonstranci protestowali również przeciwko rządowym planom podwyższenia wieku emerytalnego o rok – do 65 lat. Wezwali rząd do zagwarantowania lepszego poziomu życia.

Emerytka Galina Javdokimenko oświadczyła, że wcześniej ona i jej mąż płacili zwykle w przeliczeniu około 80 euro miesięcznie za ogrzewanie i prąd. W styczniu rachunek wzrósł prawie trzykrotnie – do 220 euro. “Głodowalibyśmy, gdybyśmy nie byli razem. Sama emerytura to za mało” – powiedziała kobieta, która według własnych danych otrzymuje miesięcznie 190 euro emerytury.

Zgodnie z porozumieniem zawartym z Unią Europejską, Litwa – wraz z nastaniem Nowego Roku – zamknęła elektrownię w Ignalinie. Ostatni reaktor typu czarnobylskiego znajdujący się poza terytorium Rosji został odłączony od sieci. Z mocą 1320 megawatów był on jednym z największych reaktorów na świecie i pokrywał 70 procent litewskiego zapotrzebowania na energię. Teraz – z powodu trudności w dostawach energii – jego odłączenie spotkało się z powszechną krytyką.

Justyna Bonarek/net-tribune.de/Kresy.pl

forma płatności