W raporcie opublikowanym na początku lutego eksperci Rosyjskiego Instytutu Rozwoju Współczesnego (INSOR) wezwały rosyjskie władze do budowania demokratycznego wizerunku Rosji. “Komsomolskaja Prawda” określiła raport mianem “science fiction”.

INSOR nazywany jest “mózgowym centrum prezydenta”. Prezydent Miedwiediew zamówił raport po rozpoczęciu swojej kadencji w 2008 r. Powstały dokument, zatytułowany “Wizerunek Rosji XXI wieku” przedstawia krytyczny obraz współczesnej Rosji. W zaskakującym raporcie specjaliści nawołują do budowania nowoczesnego i demokratycznego państwa. Rosja powinna budzić szacunek, a nie strach, powinna być strategicznym partnerem innych państw oraz dążyć do wstąpienia do UE i NATO. Eksperci chcą też zwiększenia liczby oficjalnie działających partii politycznych.

Raport doradców prezydenckich wywołał bardzo emocjonalną dyskusję. Rosyjska gazeta “Komsomolskaja Prawda” nazwała go “science fiction”. W rzeczywistości raport mówi o koniecznych w Rosji zmianach. Aby modernizacja rosyjskiej gospodarki stała się możliwa, potrzebna jest demokratyzacja państwa – liberalizacja systemu politycznego, niezależne media. Gospodarze regionów nie mogą być mianowani przez Kreml, muszą być wybierani w wolnych wyborach. Państwo musi przestać kontrolować media i zrezygnować z monopolu państwowych kanałów telewizyjnych. Ponadto zdaniem specjalistów z INSOR-u należy rozwiązać Federalną Służbę Bezpieczeństwa, spadkobierczynię KGB oraz zredukować o połowę liczbę żołnierzy.

Problem jednak w tym, że do przeprowadzenia wspomnianych w raporcie reform niezbędne jest poparcie rządu. Ciężko jednak wyobrazić sobie, aby Władimir Putin zgodził się na liberalizację i demokratyzację Rosji. Postulaty ekspertów INSOR-u są bowiem w całkowitej sprzeczności z polityką rządu obecnego premiera.

Prezydent Dmitrij Miedwiediew na razie nie ustosunkował się wobec głoszonych w raporcie poglądów.

Joanna Korol/www.rfi.fr/Kresy.pl

forma płatności