Jak poinformował Federalny Departament Sprawiedliwości i Policji Szwajcarii (EJPD), do kantonu Genewa przybył były więzień z Guantanamo pochodzenia uzbeckiego, na którego przyjęcie jest gotowa Szwajcaria. Mężczyzna nie będzie postawiony w stan oskarżenia ani skazany, a będzie mieszkał w tym kraju jako wolny człowiek.
EJPD nie podał jednak bliższych informacji na temat Uzbeka i jego dokładnego miejsca zamieszkania. W taki sam sposób postąpiły również władze Genewy. Powodem jest zapewnienie ochrony Uzbekowi, aby jego integracja w Szwajcarii była niezagrożona.
Ponadto w EJPD stwierdzono, że Szwajcaria, przyjmując na swoje terytorium mężczyznę, przyczynia się do rozwiązania “problemu Guantanamo” w takim samym stopniu jak inne kraje. 16 grudnia szwajcarski Bundesrat zadeklarował gotowość przyjęcia mężczyzny na zasadach humanitarnych.
Według EJPD Uzbek zobowiązał się do przestrzegania szwajcarskiego porządku prawnego i do opanowania języka, obowiązującego w jego miejscu zamieszkania. Ponadto mężczyzna chce sam się utrzymywać.
16 grudnia szwajcarski Bundesrat zadeklarował gotowość przyjęcia Uzbeka na zasadach humanitarnych. W jego opinii, mężczyzna – wyznawca islamu – nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju. Uzbeka aresztowano w Afganistanie w 2002 r. i osadzono w obozie na Kubie, mającym na całym świecie opinię kontrowersyjnego.
“W przypadku tego człowieka nigdy nie potwierdziły się podejrzenia o terroryzm” – powiedziała w połowie grudnia szwajcarska minister sprawiedliwości Eveline Widmer- Schlumpf. Jej zdaniem w więzieniu w Guantanamo mężczyzna niesłusznie spędził 7 lat.
Do Uzbekistanu – swojej ojczyzny – nie może wrócić, ponieważ byłby tam ścigany.
Szwajcarskie partie polityczne są podzielone w sprawie przyjęcia Uzbeka: Partia Socjaldemokratyczna Szwajcarii (SP) oraz Partia Radykalno-Demokratyczna Szwajcarii (FDP) nie wyraziły sprzeciwu, natomiast Chrześcijańska Demokratyczna Partia Ludowa Szwajcarii (CVP) i Szwajcarska Partia Ludowa (SVP) były zdania, że zadaniem Szwajcarii nie jest rozwiązywanie amerykańskiego problemu.
Barack Obama – krótko po wybraniu go na urząd prezydenta USA – zapowiedział zamknięcie obozu w Guantanamo, co jednak do tej pory nie nastąpiło.
Justyna Bonarek/bielertagblatt.ch/Kresy.pl






























