Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rajisa Bohatyriowa poinformowała, że Kijów ma zamiar zwrócić się o pomoc do państw, które posiadają szczepionki przeciw wirusowi A/H1N1, choć nie zapadła jeszcze decyzja o masowych szczepieniach. Premier Julia Tymoszenko wyjaśnia, że konsultacje w tej sprawie jeszcze trwają.
Przebywająca w Tarnopolu premier Ukrainy Julia Tymoszenko wyjaśniła, że rząd nie podjął dotychczas decyzji o masowych szczepieniach przeciwgrypowych, ponieważ konsultacje w tej sprawie jeszcze trwają. Zapowiedziała też przeznaczenie 500 milionów hrywien (równowartość 177 mln złotych) na walkę z grypą.
Według oficjalnych danych na Ukrainie na grypę typu AH1N1 choruje 11 osób, a 4 osoby zmarły. Na inne rodzaje grypy choruje 81 tysięcy osób, z czego 2 300 przebywa w szpitalach, a 33 zmarły. Choroba roznosi się błyskawicznie. Resort zdrowia obawia się wzrostu liczby zachorowań.
Ukraiński rząd ogłosił epidemię grypy na całym terytorium kraju. Zamknięte zostały wszystkie szkoły oraz uczelnie na 3 tygodnie. Rząd zapewnia, że nie zabraknie środków medycznych. Ceny preparatów mają być kontrolowane przez rząd. Odwołano wszystkie imprezy masowe, w tym koncerty. Zaapelowano do Ukraińców o unikanie podróży.
Rada Ministrów zaostrzyła także kontrolę na wszystkich przejściach granicznych. Premier Julia Tymoszenko powiedziała, że na przejściach granicznych zostanie zwiększona liczba funkcjonariuszy. Osoby, których stan zdrowia budzi wątpliwości, mają być dokładnie badane. Już wczoraj takie zasady wprowadzono na granicy z Polską. Celnicy i funkcjonariusze Służby Granicznej mają obsługiwać turystów w maskach ochronnych.
Premier zaapelowała także o ograniczenie podróży po Ukrainie. Rząd zakazał też organizacji koncertów i innych imprez masowych. Julia Tymoszenko odwołała trasę koncertową, która promuje jej kandydaturę w wyborach prezydenckich.
W związku z zachorowaniami na grypę oraz zapalenie płuc na Ukrainie zmarło 37 osób. Lekarze zwracają jednak uwagę, że często trudno stwierdzić, czy przyczyną śmierci była grypa AH1N1 bowiem chorzy za późno zgłaszają się do szpitala bądź też biorą wcześniej antybiotyki, które utrudniają przeprowadzenie analiz. Najgorsza sytuacja jest w obwodzie tarnopolskim, choć zachorowania na grypę zanotowano także w okolicach stolicy.
IAR/Kresy.pl



























