Funkcjonariusze wydziału bezpieczeństwa gospodarczego rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ujęli grupę przestępców sprzedających podrabiane dyplomy m.in. Uniwersytetu Harvarda za 40 tys. dolarów – oświadczył szef tego wydziału Aleksiej Szyszko.
Policjanci z wydziału bezpieczeństwa gospodarczego wpadli na trop grupy przestępczej w lipcu. Grupa sprzedawała fałszywe dyplomy szkół wyższych, m.in. Harvarda, za 40 tys. dol. Pieniądze ze sprzedaży tych dyplomów były przekazywane za granicę za pomocą kart bankowych – wyjaśnił Szyszko.
Problem fałszowania dyplomów nie dotyczy wyłącznie Rosji. Dziesiątki, a nawet setki podrabianych dyplomów zostały odkryte w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i na Ukrainie.
“Siły porządkowe nie powinny być jedynymi, które walczą z przestępczością. Całe społeczeństwo powinno wykazać się czujnością. Kluczowa jest rola pracodawcy, gdyż powinien on zweryfikować prawdziwość dyplomów składanych przez kandydatów ubiegających się o pracę” – podkreślił Szyszko. Zaznaczył on również, iż posługiwanie się fałszywymi dyplomami jest w świetle prawa przestępstwem.
Joanna Korol/fr.apa.az/Kresy.pl





























