Władze białoruskiej stolicy wypowiedziały wojnę mieszkańcom, którzy uchylają się od obowiązku wychowywania dzieci. Wobec nieodpowiedzialnych rodziców stosuje się wysokie grzywny, przymusową pracę, a nawet areszt.
Obecnie na “czarnej liście” władz Mińska znajduje się ponad 500 rodzin. Do odpowiedzialności karnej pociągnięto już 56 rodziców zaniedbujących swoje dzieci.
Przed urzędnikami mińskiej administracji nie można uciec. W ściganiu nieodpowiedzialnych rodziców pomagają bowiem wszystkie służby: zarówno kuratorzy sądowi, jak i milicja. Na “czarnych listach” stołecznych urzędników znajdują się w większości alkoholicy.
Rodzic przyłapany na zaniedbywaniu dziecka zostaje pouczony o odpowiedzialności karnej. Jeśli to nie pomaga, nakłada się na niego grzywnę lub zamyka do aresztu. Jeśli dzieci przebywają w ośrodkach opiekuńczych – rodzice muszą odpracować na rzecz państwa koszty ich utrzymania. Mińscy urzędnicy wbijają również do paszportów specjalne stemple oznaczające, że pracodawca jest zobowiązany zabierać takiemu pracownikowi cześć wynagrodzenia i przekazywać na rzecz dziecka przebywającego pod opieką państwa.
IAR/Kresy.pl



























