Bunt w garnizonie gruzińskiej armii w Muchrowani został zażegnany. Poinformował o tym prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, który przebywa w wojskowej bazie.
Prezydent Micheil Saakaszwili powiedział w telewizyjnym wystąpieniu, że bunt w Muchrowani miał na celu doprowadzenie do odwołania manewrów NATO na terenie Gruzji. Zaplanowane są one na jutro. W ćwiczeniach antyterrorystycznych ma wziąć udział tysiąc żołnierzy z piętnastu krajów.
Przeprowadzeniu manewrów w Gruzji ostro sprzeciwiała się Rosja, która doprowadziła nawet do rezygnacji kilku państw z udziału w ćwiczeniach. Ambasador Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin uznał za „śmieszne i bezpodstawne” twierdzenia Tbilisi o związkach rosyjskich służb specjalnych ze spiskowcami w gruzińskiej armii.
Rosja zareagowała na ćwiczenia NATO w Gruzji i na cofnięcie akredytacji dla 2 rosyjskich przedstawicieli przy NATO w związku ze skandalem szpiegowskim. Reakcją tą jest wycofanie się Moskwy z udziału w posiedzeniu Rady Rosja-NATO na szczeblu ministrów spraw zagranicznych, planowanym na 19 maja. Ambasador Rosji przy NATO powiedział, że w obecnych warunkach spotkanie ministrów spraw zagranicznych w ramach Rady Rosja-NATO byłoby – jak to określił – niestosowne. Dmitrij Rogozin dodał, że Sojusz został poinformowany o decyzji Rosji.
W telewizyjnym wystąpieniu Saakaszwili powiedział, że bunt żołnierzy był także wymierzony przeciwko szczytowi Unii Europejskiej w Pradze, gdzie w czwartek ma być zainaugurowany projekt “Partnerstwa Wschodniego”. Objęta nim będzie także Gruzja.
Według władz gruzińskich, bunt był elementem spisku, który miał doprowadzić do wojskowego przewrotu w Gruzji. Minister spraw wewnętrznych powiedział w telewizji Rustawi 2, że w spisek jest zamieszana Rosja, która przekazała pieniądze i kierowała całym przedsięwzięciem. Władze podejrzewają, że buntownicy mogli planować zabicie prezydenta Saakaszwilego.
BBC Russian, Civil.ge, Reuter/IAR/Kresy.pl



























