Mińscy milicjanci zaczęli pracować w jednorazowych rękawiczkach, żeby nie zachorować na świerzb. “Wszyscy milicjanci, zarówno patrolowi jak i pracujący na posterunkach, zostali wyposażenie w lateksowe rękawiczki” – powiedział komendant milicji Mińska płk. Aleksander Sitko.

„Została zakupiona cała partia jednorazowych rękawiczek dla ochrony pracowników milicji przed infekcjami” – dodał pułkownik.

Tłumacząc tą niecodzienną decyzję, uzasadniał, że „pracownicy patrolowo-posterunkowego wydziału cały czas mają kontakt z ludźmi z marginesu społecznego, którzy chorują na świerzb i inne choroby infekcyjne. Czasami trzeba podnosić tych ludzi z ziemi, żeby doprowadzić na komendę. Lateksowe rękawiczki będą chronić naszych pracowników przed przypadkowymi chorobami”

Pułkownik podkreślał, że “każdy milicjant dostaje parę lateksowych rękawiczek przed rozpoczęciem swojej zmiany. Bez nich nie zostanie dopuszczony do pracy”.

Jednorazowe rękawiczki zakupiono także dla oddziałów białoruskiej milicji w innych miastach.

Halina Węcławek/Karta97/Kresy.pl

forma płatności