Kilkudziesięciu katolików modliło się w Mińsku pod kościołem świętego Józefa w intencji przywrócenia budowli funkcji sakralnych. Obecnie w świątyni mieści się białoruskie archiwum państwowe.
Wierni już 4 lata starają się o przywrócenie świątyni do kultu. Władze Mińska początkowo obiecały, że zwrócą budynek Kościołowi, ale do tej pory nie podjęły decyzji w tej sprawie. Wiernych, którzy zbierają się pod dawnym bernardyńskim kościołem pod wezwaniem świętego Józefa, często rozpędza milicja. Nie pomagają interwencje kurii metropolitarnej.
Kościół i klasztor zostały odebrane katolikom przez władze carskie w 1864 roku, w ramach represji po Powstaniu Styczniowym. Trzy lata później zlokalizowano w nim archiwa państwowe, które mieszczą się tam do dziś. 4 lata temu wierni podjęli akcję na rzecz ratowania świątyni obawiając się, że zostanie ona rozebrana, a w jej miejscu stanie nowoczesny kompleks turystyczny.
jz/IAR
Zobacz także:





























