Rosja będzie musiała wypłacić trzem rodzinom zaginionych Czeczenów w sumie sto sześćdziesiąt tysięcy euro zadośćuczynienia. Taki jest werdykt strasburskiego Trybunału Praw Człowieka, który po raz kolejny rozpatruje skargi złożone przez Czeczenów.
Skarżącymi byli członkowie najbliższej rodziny zamordowanych, obywatele rosyjscy zamieszkali w Czeczenii. Twierdzili, że ich synowie, bracia i mężowie, przed siedmiu laty zostali zatrzymani i uprowadzeni z rodzinnych domów przez zamaskowanych żołnierzy rosyjskich oddziałów specjalnych. Od tamtej pory zatrzymani zaginęli bez wieści.
Rosyjskie władze utrzymują, że porwań dokonały czeczeńskie oddziały paramilitarne, nie mające nic wspólnego z rosyjskim wojskiem. Pomimo licznych świadków rosyjska prokuratura odmówiła dalszego śledztwa. Sędziowie Trybunału Praw Człowieka nie dali wiary argumentacjom Moskwy. Stwierdzili, że przedstawione wersje wydarzeń, są sprzeczne z faktami i dowodami. Jednogłośnie stwierdzili naruszenie przez Rosję kilku paragrafów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, między innymi- prawa do życia, zakazu nieludzkiego traktowania i prawa do uczciwego śledztwa. Trybunał stwierdził też, że rosyjskie władze utrudniały śledztwo i nie chciały ujawnienia prawdy. Trybunał zobowiązał Rosję do wypłacenia skarżącym w sumie blisko 160 tysięcy euro zadośćuczynienia oraz 20 tysięcy euro na pokrycie kosztów sadowych.
IAR/mb






























