Koncern Naftohaz Ukrainy zwrócił się do rosyjskiego Gazpromu z prośbą o zmniejszenie w tym roku dostaw gazu z planowanych 40 miliardów metrów sześciennych do 33 miliardów. Spółka chce tym samym renegocjacji kontraktu podpisanego z Gazpromem 19 stycznia.
Rosyjskie media poinformowały, że Ukraina chce zmniejszenia dostaw w związku z mniejszym zapotrzebowaniem na surowiec, spowodowanym załamaniem gospodarczym.
Rosyjska gazeta „Kommiersant” napisała, że Gazprom może zmniejszyć dostawy gazu na Ukrainę już 8 marca, gdyby koncern Naftohaz nie zapłacił 400 milionów dolarów za paliwo dostarczone w lutym. Strona ukraińska zapewnia, że będzie miała środki na uregulowanie należności.
Obecnej sytuacji z uwagą przygląda się Komisja Europejska, która obawia się, czy obecna sytuacja nie przerodzi się w nowy spór między Naftohazem i Gazpromem. Wcześniejszy konflikt z początku roku był przyczyną wstrzymania tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę do Unii Europejskiej.
IAR/mb






























