Centrum Kijowa zostało zablokowane przez kierowców protestujących przeciwko podwyżce podatku drogowego. Ma on wzrosnąć od 2 do 7 razy.
Prawie 200 kierowców zablokowało ulice dojazdowe do wszystkich najważniejszych instytucji w Kijowie – rządu, Rady Najwyższej oraz sekretariatu prezydenta.
Stawka za najtańszy samochód wzrośnie do 3 tysięcy hrywien, czyli 1,2 tysiąca złotych, a za najdroższy do 12 tysięcy, czyli 5 tysięcy złotych. Kierowcy uważają, że to zdecydowanie za dużo, a opłaty są niesprawiedliwe. „Nie mamy takich pieniędzy” – mówią.
Protestujący podkreślają, że jedynym wyjściem z sytuacji jest wliczenie podatku do ceny benzyny.
IAR/mb




























