Grupa osób próbowała wejść do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Firma oferuje cudzoziemcom pomoc w legalizacji pobytu w Polsce. Uczestnicy twierdzili, że chcą sprawdzić, czy „wspiera banderyzm”. Dzień później policja zatrzymała dwie osoby pod zarzutem zniesławienia.
Do zdarzenia doszło 3 lipca na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Grupa osób przedstawiająca się jako „obywatele Rzeczypospolitej Polskiej” próbowała wejść do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy, która wynajmuje pomieszczenie na uczelni i prowadzi tam działalność gospodarczą.
Teraz za taką kulturalną rozmowę grozi rok więzienia? Ten rząd to karykatura, o służbach i prokuraturze już nie wspomnę. https://t.co/1Nhx2uaywh
— karol prillwitz (@KarolPrillwitz) July 8, 2026
„Chcielibyśmy zobaczyć, czy nie wspieracie państwo Stepana Bandery” — powiedział jeden z mężczyzn utrwalonych na nagraniu.
W dalszej części rozmowy uczestnicy zdarzenia stwierdzili, że „Ukraina jest wrogo nastawiona do Polski”. Pytali kobietę o jej stosunek do Bandery oraz o to, dlaczego nie prowadzi przedsiębiorstwa w swoim kraju.
Zawiadomienie i zatrzymania
We wtorek po południu kobieta zgłosiła sprawę policji, twierdząc, że została zniesławiona przez osoby domagające się wejścia do jej biura.
„Zabezpieczyliśmy materiały w wersji elektronicznej. Kobieta jest przesłuchiwana, uzupełniamy informacje i będziemy konsultować się z prokuraturą, aby przeanalizować zachowanie osób widocznych na nagraniu pod kątem odpowiedzialności prawno-karnej” — powiedział w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim” rzecznik prasowy KWP w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak.
Po analizie zebranego materiału i konsultacjach z prokuraturą policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn. Według przekazanych informacji mają już postawione zarzuty zniesławienia.
„Sprawa jest prowadzona w zakresie pomówienia oraz opublikowania nagrania, które mogło poniżyć pokrzywdzoną w oczach opinii publicznej, a także narazić na utratę zaufania potrzebnego dla rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej” — podał rzecznik prasowy KWP w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak.
Za tego typu czyny grozi grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do jednego roku. Zatrzymani mają zostać przesłuchani w prokuraturze. W toku postępowania przygotowawczego analizowane ma być także zachowanie innych osób biorących udział w incydencie.
Do sprawy odniósł się w serwisie X minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
„Nie ma zgody na nienawiść i agresję. W tego typu przypadkach Polska Policja będzie reagować zdecydowanie” — napisał Kierwiński.
W związku z incydentem na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu policjanci zatrzymali dwie osoby. Nie ma zgody na nienawiść i agresję. W tego typu przypadkach @PolskaPolicja będzie reagować zdecydowanie. Nagranie z zajścia pojawiło się w mediach społecznościowych.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) July 8, 2026
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przekazała, że funkcjonariusze prowadzą intensywne czynności i pozostają w kontakcie z prokuraturą.
„Stanowczo podkreślamy, że nie ma przyzwolenia na hejt, mowę nienawiści ani zachowania motywowane narodowościowo. Każdy człowiek bez względu na narodowość, pochodzenie czy religię zasługuje na szacunek i równe traktowanie” — napisała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.
W odniesieniu do sytuacji w Poznaniu informujemy, że policja prowadzi intensywne czynności w tej sprawie i pozostaje w kontakcie z prokuraturą.
Stanowczo podkreślamy, że nie ma przyzwolenia na hejt, mowę nienawiści ani zachowania motywowane narodowościowo. Każdy człowiek bez… pic.twitter.com/qrwkVcFl22— Karolina Gałecka (@K_Galecka) July 8, 2026
Firma działająca na uczelni
Firma, o której mowa w tekście, to ProLegalization, wynajmuje ona swoje biuro na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Biuro znajduje się w Collegium Altum przy ul. Powstańców Wielkopolskich 16. Uczelnia wskazuje pod tym adresem m.in. Bibliotekę Główną oraz sale dydaktyczne.
Kanclerz UEP przekazał w czerwcu, że firma korzysta z pomieszczenia „na podstawie umowy najmu”. Uczelnia poinformowała również, że nie przeprowadzała przetargu.
„Pomieszczenie zostało wynajęte za łączną kwotę 1.185,62 zł brutto miesięcznie” — przekazał Sekretariat Kanclerza.
Firma rozpoczęła działalność w styczniu tego roku i skupia się na pomocy w legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce.
Na stronie internetowej przedsiębiorstwo wymienia wśród usług m.in. pomoc przy uzyskaniu karty pobytu, karty CUKR dla Ukraińców ze statusem UKR, polskiego obywatelstwa, karty rezydenta UE, zezwoleń na pracę, wymianie prawa jazdy, odwołaniach od negatywnych decyzji oraz sprawach deportacyjnych.
W Polsce jest więcej podobnie działających biur. W lipcu opisywaliśmy przypadek firmy LegalSol, która deklaruje, że „aktywnie” przyspiesza sprawy przez ponaglenia i skargi na bezczynność. Jednocześnie chwali się ponad 3 tys. rozwiązanych spraw i 5-letnim doświadczeniem, choć spółka wskazana w regulaminie została zarejestrowana w czerwcu 2026 roku.
Według danych rejestrowych wspólnikami LEGALSOL sp. z o.o. są Uladzislau Tsitko i Danil Akimenko. Publicznie dostępne dane rejestrowe nie wskazują ich obywatelstwa, choć brzmienie wyraźnie wskazuje na wschodnie pochodzenie. Tsitko jest także prezesem zarządu i beneficjentem rzeczywistym spółki.
Kresy.pl/Interia




























