Większość amerykańskich jednostek stacjonujących w Estonii opuściła kraj. Minister obrony Hanno Pevkur przekazał, że kolejna rotacja ma przybyć latem i pozostać do końca roku, ale nie ma jasnych informacji o dalszych planach USA na wschodniej flance NATO.

Większość amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Estonii opuściła ten kraj. Minister obrony Hanno Pevkur poinformował, że według jego wiedzy kolejna rotacja wojsk USA ma przybyć latem i pozostać w Estonii do końca roku.

Amerykańskie jednostki trafiły do Estonii na podstawie dwustronnego porozumienia między Tallinem a Waszyngtonem. Sama umowa nie została zmieniona, ale dotychczasowa rotacja zakończyła obecność w kraju. Pevkur przekazał, że rozmawiał w tej sprawie z dowódcą sił NATO w Europie oraz dowódcą wojsk lądowych.

Według estońskiego ministra kolejna amerykańska jednostka rotacyjna powinna zostać skierowana do Estonii w okresie letnim. Nie wiadomo jednak, jak będzie liczna ani jakie decyzje zapadną w kolejnych latach.

„To wynika z sześciomiesięcznego przeglądu, który prowadzi Pentagon. Ale kolejna rotacja powinna jednak przenieść się do Estonii latem” – powiedział Pevkur.

Zobacz też: Estonia chce dopuścić obywateli państw NATO do służby w swoich siłach obronnych

Zobacz też: 81 proc. Estończyków chce zbrojnego oporu w razie ataku

Do tej pory amerykańscy żołnierze stacjonowali m.in. w Tapa, południowej Estonii i innych miejscach. Łącznie było ich od 500 do 700. Obecnie w kraju pozostało mniej niż 100 żołnierzy USA.

Żołnierze ci przybywali z brygady stacjonującej w Polsce albo Rumunii. Nadal nie jest jasne, czy zapowiadane rozmieszczenie 4 tys. amerykańskich żołnierzy w Polsce w formule rotacyjnej będzie miało wpływ na obecność USA w Estonii.

„Kiedy dokładnie dotrze to do Polski, zdecydowanie nie jest kwestią jednego roku. To nadal dłuższy proces. Wtedy będzie też można zobaczyć, czy jednostki rotacyjne przyjdą do Estonii ze składu tej brygady, czy będzie to jakaś inna jednostka” – powiedział Pevkur.

Do sprawy odniósł się także przewodniczący komisji obrony narodowej Kalev Stoicescu z partii Estonia 200. Ocenił, że Stany Zjednoczone wstrzymały decyzje dotyczące Estonii i innych państw wschodniej flanki, niezależnie od poziomu ich wydatków obronnych.

„Możemy tu śpiewać, tańczyć i skakać na jednej nodze. Ale i tak ta decyzja zostanie podjęta przez Biały Dom i administrację USA na podstawie interesów i wizji samych Stanów Zjednoczonych” – stwierdził Stoicescu.

Pevkur zaznaczył, że podczas rozpoczynającego się w Ankarze szczytu NATO nie należy oczekiwać nowych informacji o przyszłości amerykańskiej obecności wojskowej w Estonii. Według niego kraj musi opierać się na własnych zdolnościach oraz na natowskich grupach bojowych, które nadal rotują w państwach bałtyckich.

Kresy.pl/ERR

Tagi: , ,
forma płatności