Według szefa rosyjskiej korporacji państwowej Rosatom Aleksieja Lichaczowa harmonogram i procedury powrotu rosyjskich specjalistów do Iranu zostały uzgodnione z rosyjskimi resortami siłowymi.
Rosatom może wysłać specjalistów do elektrowni jądrowej w Buszehr w Iranie już w połowie lipca, o ile sytuacja w regionie pozostanie spokojna. Prezes Rosatomu poinformował o tym dziennikarzy w Jekaterynburgu na marginesie forum gospodarczego Innoprom, jak podała w poniedziałek agencja informacyjna TASS.
„Sytuacja w elektrowni jądrowej w Buszehr jest obecnie spokojna. Dlatego jeśli pozostanie stabilna, rozpoczniemy przywracanie personelu w połowie lipca” – powiedział Lichaczow. Dodał, że harmonogram i procedury powrotu rosyjskich specjalistów zostały uzgodnione z resortami siłowymi.
Pod koniec czerwca Lichaczow oświadczył, że Rosja nie odeśle specjalistów do elektrowni jądrowej w Buszehr w Iranie bez pełnego zapewnienia ich bezpieczeństwa. Podkreślił, że powrót będzie możliwy tylko ze stuprocentową gwarancją.
W elektrowni pracowało 20 Rosjan przed ich ewakuacją w związku z wojną wywołaną przez USA i Izrael.
Ośrodek w Buszehrze to jedyna działająca w Iranie elektrownia atomowa. Funkcjonuje ona od 2010 roku. Pierwotnie kontrakt na jej budowę podpisał z niemieckim Siemensem jeszcze szach Reza Pahlawi w 1975 roku. Po jego obaleniu projekt został wznowiony w 1995 roku tym razem już we współpracy ze specjalistami z Rosji, którzy pozostali na miejscu, by współdziałać z Irańczykami w procesie eksploatacji elektrowni.
Rosjanie zostali ewakuowani w kwietniu w związku z pogróżkami prezydenta USA Donalda Trump w sprawie masowych uderzeń na infrastrukturę cywilną Iranu aż do “zniszczenia cywilizacji” w tym kraju.
tass.ru/kresy.pl






























