NATO reorganizuje system dowodzenia na wschodniej flance, rozdzielając odpowiedzialność za państwa bałtyckie. Korpus Niemiecko-Holenderski obejmie Estonię i Łotwę, a Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni w Szczecinie skoncentruje się na Polsce, Litwie i Korytarzu Suwalskim.
30 czerwca w miejscowościach Valga i Valka, na granicy estońsko-łotewskiej, odbyła się ceremonia przekazania dowództwa taktycznego nad sojuszniczymi siłami lądowymi w Estonii i na Łotwie Korpusowi Niemiecko-Holenderskiemu NATO. zmiana oficjalnie wejdzie w życie 1 lipca i jest elementem nowego modelu sił NATO na wschodniej flance.
Do tej pory wojska NATO w Estonii i na Łotwie podlegały Wielonarodowemu Korpusowi Północno-Wschodniemu z siedzibą w Szczecinie. Po reorganizacji szczecińskie dowództwo zachowa odpowiedzialność za siły Sojuszu w Polsce i na Litwie, w tym za bezpieczeństwo Korytarza Suwalskiego.
Nowy podział odpowiedzialności
W uroczystości uczestniczyli minister obrony Niemiec Boris Pistorius, dowódca sił lądowych USA w Europie i Afryce generał Chris Donahue, ministrowie obrony Estonii, Holandii i Łotwy oraz wysocy rangą dowódcy NATO.
Zmiana oznacza utworzenie drugiego taktycznego dowództwa NATO dla regionu. Korpus Niemiecko-Holenderski, z siedzibą w niemieckim Münster, będzie odpowiadał za ćwiczenia wojskowe oraz za obronę Estonii i Łotwy w razie sytuacji kryzysowej.
Szczecin skupi się na Polsce i Litwie
Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni został utworzony w 2017 roku, trzy lata po aneksji Krymu przez Rosję. W wyniku decyzji podjętych na szczycie NATO w Madrycie rozpoczęto reorganizację struktury obronnej wschodniej flanki.
Szczecińskie dowództwo będzie teraz w większym stopniu odpowiadać za obszar Polski i Litwy. Według generała Dariusza Parylaka Korpus Północno-Wschodni obejmuje ok. 120–150 tys. żołnierzy różnych rodzajów wojsk.
„Korpus Północny-Wschód mocniej skupi się na obszarze «miękkiego podbrzusza Europy». […] Nasz obszar będzie zawężony i myślę, że dzięki temu będziemy skuteczniejsi” — mówił w połowie czerwca generał Dariusz Parylak.
Korpus z Münster
Korpus Niemiecko-Holenderski powstał w 1995 roku i ma siedzibę w Münster. Dowództwo rotacyjnie sprawują Niemcy i Holandia, a personel zapewnia także 14 innych państw NATO.
Formacja może kierować międzynarodowym zgrupowaniem liczącym ok. 50 tys. żołnierzy. Utworzenie i zarządzanie oddzielnym dowództwem dla państw bałtyckich omawiano od szczytu NATO w 2023 roku.
Niemcy wzmacniają obecność w regionie
Po rosyjskim ataku na Ukrainę Niemcy znacząco zwiększyły swoje zaangażowanie wojskowe w regionie bałtyckim. Najściślejsza współpraca dotyczy Litwy, gdzie Bundeswehra ma do 2027 roku utrzymywać gotową do walki brygadę liczącą do 5 tys. żołnierzy.
Zobacz też: Niemiecka brygada na Litwie z problemem kadrowym. Zgłosiło się około 10 proc. potrzebnych żołnierzy
Niemieckie lotnictwo regularnie uczestniczy także w nadzorze nad przestrzenią powietrzną NATO nad Bałtykiem, przenosząc myśliwce i personel do baz w regionie. Estonia i Łotwa uzgodniły zakup niemieckiego systemu obrony powietrznej Iris-T, a pierwsza jednostka trafiła na początku ubiegłego tygodnia do estońskiej armii.
Łotwa przy rozbudowie produkcji amunicji opiera się również na współpracy z niemieckim przemysłem. W tym celu podpisała umowy z koncernami Rheinmetall i Dynamit Nobel Defence.
Estonia i Łotwa zwiększają wydatki obronne
Estonia przeznaczy w tym roku na obronność 5,4 proc. produktu krajowego brutto, a Łotwa 4,73 proc.
Większość środków ma zostać skierowana na wzmocnienie zdolności obronnych, modernizację armii, zakup nowych systemów uzbrojenia i rozwój infrastruktury wojskowej. Szczególny nacisk położono na obronę powietrzną, która pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych elementów bezpieczeństwa państw bałtyckich.
Kresy.pl/Deutsche Welle





























