Europol alarmuje, że najgroźniejsze gangi w Europie gwałtownie zwiększyły liczebność i działają jak międzynarodowe przedsiębiorstwa. Według raportu w strukturach przestępczych może działać około 400 tys. osób, a 731 grup uznano za najbardziej niebezpieczne sieci kryminalne.
Europol przedstawił w piątek w Brukseli raport dotyczący najgroźniejszych sieci przestępczych działających w Europie. Z dokumentu wynika, że gangi znacznie rozszerzyły działalność, a w ich strukturach może funkcjonować około 400 tys. osób.
54-stronicowy raport unijnej agencji policyjnej opisuje skalę handlu narkotykami, cyberprzestępczości oraz przemytu migrantów na kontynencie. Według Europolu liczba osób pracujących dla syndykatów przestępczych wzrosła pięciokrotnie w ciągu dwóch lat.
„Przestępcy mają się świetnie” – powiedział Magnus Brunner, unijny komisarz do spraw wewnętrznych i migracji, prezentując raport „Decoding the EU’s most threatening criminal networks” w siedzibie Komisji Europejskiej.
Europol zaklasyfikował 731 grup jako „najbardziej zagrażające sieci przestępcze”. Ich działalność rozciąga się od Ameryki Łacińskiej po Bałkany. Według raportu grupy te potrafią szybko zastępować swoich liderów, gdy zostaną zatrzymani lub wyeliminowani z działalności.
Zobacz też: Gangi obcokrajowców wjeżdżają do Wielkiej Brytanii i dokonują serii włamań
Struktury gangów często przypominają hierarchię znaną z przestępczych klubów motocyklowych albo karteli latynoamerykańskich. Mają zastępców gotowych przejąć kontrolę. Nawet po rozbiciu grupy przez policję jej członkowie mogą się ukryć, a po kilku miesiącach odtworzyć działalność pod inną postacią.
Przestępcy wykorzystują szyfrowane telefony, sieci VPN, fałszywe konta w mediach społecznościowych i spółki przykrywki. Z raportu wynika, że choć policja rozbiła 623 gangi w latach 2024–2026, w ich miejsce pojawiły się 533 nowe.
„Te grupy się zmieniają, łączą, stale wymyślają się na nowo, przez co trudniej je śledzić i rozbijać” – powiedział Brunner.
Komisarz wskazał, że przestępcy nauczyli się działać „na widoku”. Dwa lata temu 86 proc. grup korzystało z legalnych struktur biznesowych. Obecnie jest to 85 proc.
„To nie są uliczne gangi, to korporacje przestępcze, wielonarodowe korporacje ’Ndranghety” – stwierdził Brunner.
Raport opisuje też współpracę albańskich rodzin przestępczych i kalabryjskiej ’Ndranghety z kartelami z Brazylii oraz Kolumbii przy przemycie kokainy do Europy. Rynek narkotykowy oszacowano na 31 mld euro.
Według Europolu Albańczycy działają na miejscu przy obsłudze tras kokainowych w Ameryce Łacińskiej i nadzorują transakcje. Ładunki są następnie wysyłane do Europy szybkimi łodziami do portów w Antwerpii i Zeebrugge.
Zobacz też: Obywatele Gruzji zatrzymani za włamania do domów. Kradli złoto, gotówkę i zegarki
Raport wskazuje również na działalność gangów chińskich, które werbują kobiety do prostytucji poprzez call center lub fałszywe ogłoszenia o pracy, a następnie kierują je do domów publicznych w Hiszpanii i Francji.
Zyski gangów mają być ukrywane przy pomocy prawników, agentów nieruchomości, księgowych i ekspertów logistycznych. Pieniądze trafiają m.in. do restauracji, hoteli, kasyn, kurortów i inwestycji mieszkaniowych.
„Celowanie w pojedynczych przestępców nie wystarczy, dopóki pozostaje podatność systemu i dopóki działa model biznesowy. Inni wejdą na ich miejsce” – powiedział Jürgen Ebner z Europolu
Kresy.pl/The Telegraph






























