Instytut Pamięci Narodowej odniósł się do wpisu ambasady Rosji w Polsce dotyczącego ofiar zbrodni UPA na Wołyniu. Według IPN rosyjska placówka, pisząc o obywatelstwie sowieckim Polaków z Kresów, w praktyce akceptuje skutki paktu Ribbentrop-Mołotow.
Instytut Pamięci Narodowej odniósł się we wpisie na Facebooku do stanowiska ambasady Federacji Rosyjskiej w Polsce dotyczącego ofiar zbrodni UPA na Wołyniu. IPN ocenił, że rosyjska placówka podtrzymuje ustalenia paktu Ribbentrop-Mołotow, zawartego 23 sierpnia 1939 roku przez Związek Sowiecki i Niemcy.
Ambasada Rosji w Polsce napisała wcześniej na Telegramie, że ofiarami ukraińskich nacjonalistów z UPA podczas rzezi wołyńskiej w latach 1943–1944 byli głównie Polacy, ale od 1 listopada 1939 roku byli oni obywatelami sowieckimi.
„Ofiarami ukraińskich nacjonalistów z UPA w czasie rzezi wołyńskiej w latach 1943–1944 byli głównie Polacy. Ale od 1 listopada 1939 roku byli oni obywatelami sowieckimi. Po klęsce Polski w wyniku agresji nazistowskich Niemiec we wrześniu 1939 roku Zachodnia Ukraina stała się częścią ZSRS, wraz z jego ponownym zjednoczeniem z Ukraińską SRS” – stwierdziła ambasada Federacji Rosyjskiej.
Według IPN taka narracja oznacza akceptację skutków paktu Ribbentrop-Mołotow. Instytut przypomniał, że porozumienie Związku Sowieckiego i III Rzeszy doprowadziło do podziału Europy Środkowej i Wschodniej na strefy wpływów dwóch totalitaryzmów. Wschodnie ziemie II Rzeczypospolitej przypadły Związkowi Sowieckiemu, który po agresji z 17 września 1939 roku narzucił tam własny porządek.
IPN wskazał, że po propagandowych głosowaniach do Zgromadzeń Ludowych Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi marionetkowe struktury zwróciły się do władz sowieckich o włączenie tych ziem do ZSRR. 1 listopada 1939 roku tzw. zachodnia Ukraina została formalnie „zjednoczona” z Ukraińską Socjalistyczną Republiką Sowiecką, a obywatelom II RP przemocą i wbrew prawu międzynarodowemu narzucono obywatelstwo sowieckie.
Zobacz też: Rosyjska ambasada: ofiary UPA były „obywatelami radzieckimi”
Instytut zwrócił uwagę, że po 1944 roku w miejscowościach, w których UPA mordowała Polaków, władze sowieckie stawiały propagandowe pomniki z inskrypcjami pomijającymi narodowość ofiar. Jako przykład przywołano obelisk odsłonięty w 1964 roku w miejscu zbrodni w Niemili.
„Tu pochowanych jest 170 mieszkańców wsi Niemilja rozstrzelanych przez burżuazyjnych nacjonalistów ukraińskich w 1943 roku. Wieczna pamięć” – głosiła inskrypcja cytowana przez IPN.
Instytut przypomniał także, że podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow Stalin uczcił toastem za „wznowienie tradycyjnej przyjaźni niemiecko-rosyjskiej”. Według IPN przyjaźń dwóch totalitaryzmów trwała niespełna dwa lata, ale sowiecka interpretacja paktu Hitler-Stalin pozostaje obecna także dziś.
Kresy.pl/IPN
































