Jak podają rosyjskie środki masowego przekazu krymskie zakłady energetyczne nie są już w stanie zaspokajać pełnego zapotrzebowania półwyspu na prąd.
„Na polecenie Czarnomorskiego Regionalnego Biura Dyspozytorskiego (oddziału JSC SO JES) w Republice Krymu wprowadzono tymczasowe ograniczenia w dostawach prądu. Jest to konieczny środek. Ma on na celu zapobieżenie przeciążeniu sieci elektroenergetycznej i awariom w całym systemie elektroenergetycznym” – poinformowała firma na swoim kanale na serwisie Max, co przytoczyła w czwartek agencja informacyjna Interfax.
Przy czym rosyjscy energetyce nie podali żadnego konkretnego harmonogramu odłączania zasilania dla takich czy innych odbiorców na Półwyspie. Mają być one przeprowadzane w razie bieżącej potrzeby.
Infolinia Krymenergo poinformowała, że z powodu zakłóceń technologicznych w sieci głównej, dostawy prądu zostały częściowo przerwane w większości miejscowości regionu. Przewiduje się, że zasilanie zostanie przywrócone w ciągu trzech do czterech godzin, jak twierdzi Interfax.
25 czerwca gubernator wydzielonego miast Sewastopola Michaił Razwożajew ogłosił wprowadzenie harmonogramów przerw w dostawach prądu w celu złagodzenia przeciążeń sieci poza miastem. Decyzja ta została podjęta na polecenie operatora systemu.
Już w środę w mieście będącym formalną bazą rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, zaczęło brakować prądu, jak podaliśmy na naszym portalu. Problemy z zasilaniem wystąpiły także na kontrolowanych przez Rosję terenach obwodu chersońskiego.
Problemy są związane są dużym nasileniem ukraińskich ataków dronowych. Wcześniej wymierzone one zostały w instalacje naftowe i transporty ropy w Kraju Krasnodarskim, sąsiadującym z Krymem przez Cieśninę Kerczeńską. W efekcie na półwyspie wprowadzono już reglamentację sprzedaży paliw.
interfax.ru/kresy.pl
































