Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył po spotkaniach w Brukseli, że ukraińska armia udowodniła swoją siłę na polu bitwy i stała się istotnym elementem bezpieczeństwa Zachodu.

Jego zdaniem właśnie dlatego NATO potrzebuje Ukrainy jako formalnego członka Sojuszu.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził po czwartkowych spotkaniach w Brukseli, że ukraińska armia jest dziś de facto jedną z kluczowych sił wojskowych związanych z NATO. Wypowiedź padła w komentarzu dla dziennikarzy po posiedzeniu grupy kontaktowej do spraw obrony Ukrainy w formacie Ramstein oraz po rozmowach dotyczących relacji Kijowa z Unią Europejską i NATO.

„Ukraina jest dziś de facto drugą armią NATO, która nie ustępuje drugiej armii świata. I dlatego to my, właśnie my, jesteśmy potrzebni NATO de iure” — powiedział Zełenski, cytowany przez UNIAN.

Ukraiński prezydent odnosił się w ten sposób do rosyjskiej armii, którą rosyjska propaganda przez lata przedstawiała jako „drugą armię świata”. Zełenski przekonywał, że przebieg wojny pokazał realne znaczenie ukraińskich sił zbrojnych dla bezpieczeństwa Europy i całego obszaru euroatlantyckiego.

Według Zełenskiego przywódcy państw zachodnich uznają już, że Ukraina nie jest wyłącznie odbiorcą pomocy wojskowej, lecz państwem, którego doświadczenie bojowe, odporność i zdolności militarne mają znaczenie dla samego NATO.

Wypowiedź padła w czasie, gdy sojusznicy Kijowa ogłosili kolejne decyzje dotyczące wsparcia wojskowego. Jak informowaliśmy wczoraj, podczas spotkania grupy Ramstein ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow poinformował o ponad 1 mld dolarów zadeklarowanych w ramach programu PURL, czyli mechanizmu zakupów uzbrojenia dla Ukrainy.

Środki te mają zostać przeznaczone m.in. na potrzeby obrony powietrznej. Zełenski mówił także o dodatkowych samolotach F-16 oraz konieczności szybkiego szkolenia kolejnych ukraińskich pilotów.

Ukraina i Niemcy podpisały porozumienie dotyczące wspólnego rozwijania zdolności antybalistycznych. Zełenski podkreślał w Brukseli, że rosyjskie ataki rakietowe i dronowe pozostają jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla ukraińskich miast.

W tym samym wystąpieniu ukraiński prezydent ostrzegł, że Władimir Putin nie zamierza zakończyć wojny i może nasilać uderzenia na Ukrainę. Według Zełenskiego osłabienie rosyjskiego przywódcy nie oznacza spadku zagrożenia, lecz może skłaniać Kreml do kolejnych ataków.

„Putin staje się słaby, słabnie — i dlatego może nasilać uderzenia w nas, w naszych ludzi rakietami i dronami. Korzystajcie, proszę, ze schronów. Bardzo was proszę” — powiedział Zełenski do Ukraińców.

Prezydent Ukrainy przekonywał też, że Putin boi się powrotu rosyjskiej armii bez zwycięstwa, ponieważ oznaczałoby to zagrożenie dla jego władzy. Jak stwierdził, celem Kremla pozostaje odbudowa Związku Sowieckiego, a bez podporządkowania Ukrainy jest to niemożliwe.

Czytaj też: Polska pomoże w otwarciu ukraińskiego centrum rehabilitacji weteranów. „Oaza Odrodzenia” ma ruszyć w przyszłym roku

Kresy.pl / UNIAN / Reuters

Tagi: , , ,
forma płatności