W dawnej wsi Huta Pieniacka w obecnym obwodzie lwowskim na Ukrainie zakończył się etap poszukiwań szczątków Polaków zamordowanych 28 lutego 1944 roku.
Według informacji przekazanych PAP przez ks. Tomasza Trzaskę z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, ekspedycja odkryła miejsca, w których mogą znajdować się szczątki około 100 osób.
Prace prowadzono na obszarze ponad 4000 metrów kwadratowych. Wykop, w którym odnaleziono szczątki, miał około 200 metrów kwadratowych, natomiast sama jama lub jamy grobowe obejmują ponad 72 metry kwadratowe. Ludzkie szczątki odkryto łącznie w około 25 miejscach.
„Przestrzeń, którą przebadaliśmy, to ponad 4000 metrów kwadratowych. Teren, na jakim odnaleźliśmy szczątki, to wykop liczący około 200 metrów kwadratowych. Natomiast sama jama, czy jamy – bo jeszcze nie wiemy, czy są obok siebie – to ponad 72 metry kwadratowe” — powiedział ks. Tomasz Trzaska, uczestnik prac poszukiwawczych.
Według przedstawiciela IPN na przebadanym obszarze znajdują się szczątki noszące ślady uszkodzeń, w tym szczątki dzieci. Ostateczna liczba ofiar będzie mogła zostać ustalona dopiero po ekshumacjach. Ks. Trzaska zaznaczył, że na obecnym etapie można mówić jedynie o szacunkach.
„Są to szacunki rzędu około stu osób, bo odsłoniliśmy niewiele, więc trudno powiedzieć. Zakładając jednak i łącząc relacje, które znamy, biorąc pod uwagę przestrzeń, na której odnaleziono szczątki, to będzie na pewno bardzo dużo osób – raczej kilkaset niż kilkadziesiąt. Natomiast jest zdecydowanie za wcześnie, żeby o tym mówić, bo po pierwsze nie wiemy, jak głęboko sięga jama, a po drugie, jak są ułożone szczątki” — podkreślił.
Ekshumacje w przyszłym roku?
Po zakończeniu prac wydobyte szczątki zostały zabezpieczone przed planowanymi ekshumacjami. Zgodnie z prawem ukraińskim prace poszukiwawcze i ekshumacyjne wymagają oddzielnych zezwoleń, dlatego kolejny etap będzie możliwy dopiero po uzyskaniu nowej zgody. Ks. Trzaska ocenił, że ekshumacje mogą rozpocząć się najwcześniej w przyszłym roku.
„Na ten moment musimy zamknąć ten etap i go podsumować. Kolejnym etapem będą ekshumacje, być może połączone z dalszymi poszukiwaniami. Jeżeli jama grobowa okaże się taka, jak przypuszczamy, to same ekshumacje będą pracą na kilka tygodni – sześć, osiem, może nawet dziesięć tygodni” — powiedział przedstawiciel IPN.
Jak informowaliśmy wcześniej, właściwe badania terenowe w Hucie Pieniackiej były zaplanowane na 9–18 czerwca 2026 roku. Prace prowadziło Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN we współpracy z ukraińskim przedsiębiorstwem „Wołyńskie Starożytności”, przy udziale Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP oraz Stowarzyszenia Huta Pieniacka.
Zgoda na prace poszukiwawcze została wydana 18 lutego 2026 roku przez Ministerstwo Kultury Ukrainy. Według IPN decyzja ta zakończyła blisko siedmioletnie starania Instytutu o pozwolenie na poszukiwanie grobów ofiar zbrodni w Hucie Pieniackiej.
28 lutego 1944 roku w Hucie Pieniackiej doszło do pacyfikacji polskiej ludności cywilnej. Zbrodni dokonali żołnierze 4. Pułku Policyjnego SS, złożonego z ukraińskich ochotników do dywizji SS „Galizien”, przy współudziale oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz lokalnych paramilitarnych grup ukraińskich nacjonalistów. Zamordowani zostali polscy mieszkańcy wsi, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze, a sama miejscowość została obrabowana i spalona.
IPN podaje, że w Hucie Pieniackiej zginęło ponad 850 osób, a zbrodnię przeżyło około 160 osób. W sprawie zbrodni Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie prowadzi śledztwo o sygnaturze S 50/03/Zn. Dotychczas ustalono personalia 634 ofiar.






























