We wtorek analitycy projektu DeepState ostrzegli, że sytuacja wokół Konstantynówki w obwodzie donieckim rozwija się według „najcięższego scenariusza”. Według ukraińskiego projektu monitorującego działania wojenne rosyjskie siły wyszły na obrzeża miasta z kilku kierunków, zwiększają presję i przenikają w głąb zabudowy.

„Sytuacja wokół Konstantynówki rozwija się według najcięższego scenariusza, ponieważ przeciwnik wyszedł dosłownie ze wszystkich stron na obrzeża miasta, wywiera aktywną presję i przenika w głąb miejscowości” — podał we wtorek DeepState. Analitycy wskazali, że rosyjska piechota jest odnotowywana od strony wschodniej, przez Nowodmytriwkę, a także stale od strony Berestka i Illiniwki.

Według DeepState po osiągnięciu potrzebnych rubieży Rosjanie stopniowo przechodzą do długotrwałego „pochłaniania miasta”. Projekt ocenił, że w działaniach wokół Konstantynówki częściowo widać powtórkę scenariusza Pokrowska. „Z jakiegoś powodu powtarzają się błędy związane z próbami chaotycznego oczyszczania miasta, podczas gdy przeciwnik ma przestrzeń do przesuwania się i w razie potrzeby zmienia swoje pozycje” — napisali analitycy.

DeepState powołał się na rozmowy z ukraińskimi żołnierzami, którzy mówią o dużej liczbie rosyjskiej piechoty. Według projektu jej skala jest niewspółmierna do zasobów, jakimi dysponują siły ukraińskie.

Analitycy twierdzą, że Rosjanie próbują wyjść na przesmyk w północnej części miasta i odciąć centralną oraz południową część Konstantynówki od normalnego zaopatrzenia. Według DeepState mogą próbować zrobić to przez fizyczne dotarcie piechoty w ten rejon, organizowanie zasadzek i koordynowanie pracy operatorów dronów w celu ustanowienia kontroli ogniowej. Projekt zaznaczył, że dynamikę rosyjskich postępów widać na mapie w postaci rozszerzającej się szarej strefy.

„Jednocześnie przeciwnik równa z ziemią samą miejscowość i zamienia ją w ciągłą ruinę, której wkrótce może już nie dać się utrzymać” — ostrzegł DeepState. Analitycy dodali, że Rosjanie, zachęceni postępami, publikują materiały przygotowywane przy pomocy sztucznej inteligencji, mające rzekomo pokazywać zdobycie miasta lub jego poszczególnych dzielnic.

Według DeepState osiąganie kolejnych rubieży skłania rosyjskie siły do zwiększania presji mimo bardzo dużych strat. „Warto jednak nie zapominać, że kacapy nie liczą się ze swoimi ludźmi, dlatego taka taktyka jest dla nich normą” — napisano w komunikacie. Projekt przypomniał, że podobnie było w Pokrowsku, gdzie Rosjanie stracili wielu żołnierzy, ale ostatecznie zdobyli miasto, a strona ukraińska również poniosła ogromne straty.

DeepState określił Konstantynówkę jako „bramę” do aglomeracji słowiańsko-kramatorskiej. Według analityków Rosjanie rozumieją jej znaczenie i uwzględniają je w dalszych planach ofensywnych. „Kiedy upadnie Konstantynówka, a to kwestia czasu, następna będzie Drużkiwka, która obecnie odgrywa nadzwyczaj ważną rolę logistyczną, a za nią Kramatorsk” — ocenili analitycy.

Projekt ostrzegł, że po ewentualnym przejęciu Konstantynówki przez Rosjan logistyka ukraińskich sił w tym rejonie „radykalnie się zmieni”, a poruszanie się stanie się znacznie trudniejsze. Według DeepState nawet przebywanie w Kramatorsku będzie wówczas wyjątkowo niebezpieczne z powodu rosyjskich operatorów dronów.

Analitycy wskazali też, że Rosjanie będą musieli otworzyć kolejną „bramę” do Słowiańska i Kramatorska. Wcześniej takim kierunkiem był Łyman, gdzie nadal trwa silna presja. Obecnie, według DeepState, Rosjanie mogą próbować zrobić to bardziej na południe, na odcinku od Mikołajiwki do Małyniwki, naciskając na brygady mające problemy między innymi z obsadą osobową.

„Bitwa o Konstantynówkę nadal trwa” — podsumował DeepState.

Czytaj także: Azowski gazoport Rosji znów pod ukriańskim atakiem

t.me / Kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności