Polskie lotnictwo wojskowe rozpoczęło w nocy z niedzieli na poniedziałek działania w krajowej przestrzeni powietrznej w związku ze zmasowanym rosyjskim atakiem na Ukrainę. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że uruchomiono niezbędne siły i środki, a operacja miała charakter prewencyjny.
Komunikat w tej sprawie pojawił się około godziny 1:00 w nocy. Wojsko przekazało, że decyzja była reakcją na aktywność rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu, które przeprowadzało uderzenia na terytorium Ukrainy.
„W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej” — podano w komunikacie.
❗️ Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ… pic.twitter.com/kZbMUVWTyE
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) June 14, 2026
Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że poderwane zostały myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły gotowość. Jak zaznaczono, działania te służyły zapewnieniu bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.
Nad ranem, o godzinie 4:25, wojsko przekazało, że operacja została zakończona.
„Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP” — napisano we wpisie Dowództwa Operacyjnego RSZ.
Operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.… pic.twitter.com/dxcV7ACCmz
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) June 15, 2026
W komunikacie podziękowano także sojusznikom z NATO, w tym Francji i Holandii, których samoloty brały udział w zabezpieczeniu działań nad Polską. Wojsko zapewniło, że nadal obserwuje sytuację za wschodnią granicą.
Dowództwo podkreśliło, że „Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości”, aby chronić polską przestrzeń powietrzną.
Co najmniej dziewięć osób zginęło w nocy z niedzieli na poniedziałek w rosyjskich atakach rakietowo-dronowych na Ukrainie. W Kijowie zginęły cztery osoby, a 30 zostało rannych. W Charkowie życie straciło pięciu ratowników, którzy gasili pożar po wcześniejszym uderzeniu Rosjan.
W wyniku ataku pożar wybuchł na terenie Kijowsko-Peczerskiej Ławry, jednego z najważniejszych prawosławnych kompleksów sakralnych na Ukrainie, wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Zobacz: Rosyjski atak na obwód charkowski. Są zabici i ranni
Kresy.pl



























