Muzeum Auschwitz nie wpuściło delegacji Konfederacji Korony Polskiej na obchody rocznicowe

Muzeum Auschwitz nie wpuściło w niedzielę przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej na teren Miejsca Pamięci w dniu obchodów 86. rocznicy transportu pierwszych Polaków do niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz. Ugrupowanie nazwało tę decyzję „antypolskim skandalem”, a Muzeum uzasadniło ją publicznymi wypowiedziami członków tej formacji dotyczącymi komór gazowych.

Konfederacja Korony Polskiej podała w mediach społecznościowych, że delegacja partii z posłem Romanem Fritzem na czele „nie została wpuszczona na oficjalne obchody 86. rocznicy pierwszego transportu Polaków do niemieckiego obozu koncentracyjnego”, które miały miejsce w niedzielę.

„To, co się wydarzyło, budzi najwyższe oburzenie” — napisano we wpisie ugrupowania. Według relacji partii jej przedstawiciele mieli zostać „zablokowani” i zmuszeni do złożenia wieńców pod zewnętrznymi murami obozu.

Konfederacja Korony Polskiej oceniła, że był to „niedopuszczalny brak szacunku dla pamięci o ofiarach” oraz „haniebne blokowanie Polakom możliwości czczenia własnej, bolesnej historii”. „Pamięci o polskim męczeństwie i narodowej dumy nie zatrzymają jednak żadne zamknięte bramy” — podkreślono.

Sprawę opisała również Patrycja Lech z Rady Naczelnej Konfederacji Korony Polskiej. „Poseł Roman Fritz wraz z asystentami oraz sekretarzem generalnym Konfederacji Korony Polskiej, Martą Mrzygłód, nie zostali wpuszczeni na obchody upamiętniające 86. rocznicę pierwszego transportu Polaków do niemieckiego obozu Auschwitz” — napisała. Według niej policja blokowała możliwość sprawowania mandatu posła.

Do sprawy odniosło się Muzeum Auschwitz. W wydanym komunikacie potwierdziło, że podjęło decyzję o niewpuszczeniu przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej, którzy próbowali wejść do Muzeum jako delegacja partyjna.

„Decyzja ta wynika z faktu, że w ostatnim czasie członkowie tej formacji wielokrotnie publicznie głosili tezy negujące istnienie komór gazowych, które wykorzystywano w obozie do mordowania ludzi. Nikt z nich nie odwołał swoich słów ani za nie publicznie nie przeprosił” — przekazało Muzeum Auschwitz.

Instytucja napisała, że sprawa szczególnie poruszyła środowisko Ocalałych. Jak wskazano, ich oburzenie i niepokój dotyczące obecności tych środowisk w przestrzeni Miejsca Pamięci w Narodowym Dniu Pamięci były przekazywane dyrekcji Muzeum.

„Negowanie istnienia komór gazowych to haniebne uderzenie w pamięć o wszystkich ofiarach: Żydach, Polakach, Romach czy jeńcach sowieckich. To także policzek wymierzony zarówno w tych więźniów, którzy ryzykowali życiem, by dokumentować i przekazywać prawdę o niemieckich zbrodniach, jak i w Ocalałych, którzy do dziś noszą w sobie traumę swoich osobistych losów” — zaznaczyło Muzeum.

W komunikacie oświadczono również, że Miejsce Pamięci „nie może być przestrzenią wykorzystywaną przez osoby i środowiska relatywizujące, fałszujące lub negujące fakty dotyczące zbrodni popełnionych w obozie Auschwitz”. Muzeum dodało, że nie jest to także przestrzeń na partyjny wiec.

„Nie pozwolimy, by negacjonizm zapanował w dni rocznicowych obchodów, zwłaszcza że ich głównymi uczestnikami byli ostatni Ocalali” — oświadczyła instytucja.

14 czerwca 1940 roku do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz przybył pierwszy masowy transport więźniów. Przywieziono w nim 728 mężczyzn z więzienia w Tarnowie. Choć wcześniej do obozu trafili niemieccy więźniowie kryminalni z KL Sachsenhausen, to właśnie transport z 14 czerwca zapoczątkował funkcjonowanie Auschwitz jako miejsca masowego terroru i eksterminacji. Więźniowie pierwszego transportu otrzymali numery od 31 do 758. Numerem 31 oznaczono Stanisława Ryniaka. Z pierwszego transportu wojnę przeżyło 325 osób, 292 zginęły, a los 111 pozostaje nieznany.

Kresy.pl
Tagi: , , ,
forma płatności