Członek parlamentu Libanu z ramienia Hezbollahu podziękował za zaangażowanie Iranu w walkę z Izraelem i uznał, że pokój w Libanie wiąże się z zakończeniem wojny jaką Waszyngton i Tel Awiw wydały Teheranowi.

„Zdolność Stanów Zjednoczonych do przekształcania regionalnych układów sił ma swoje granice” – powiedział parlamentarzysta organizacji libańskich szyitów Ali Fajjad. Jak dodał w środowym wywiadzie dla Al Mayadeen – “Bezpośrednie zaangażowanie Iranu w obronę Ruchu Oporu i południowych przedmieść Bejrutu było ucieleśnieniem jedności pól bitewnych”. Podkreślił przy tym, także dzięki temu jego organizacja nie może być zmarginalizowana w procesie zakończenia konfliktu wojennego.

„Żadne porozumienie nie może ominąć Ruchu Oporu, który ma ostatnie słowo w sprawie Południowego Libanu” – powiedział, dodając, że każda inicjatywa, która nie zapewni kompleksowego zawieszenia broni i zakazującej Izraelowi „swobody operacyjnej”, jest bez znaczenia.

Wyraził pełne zaufanie do przewodniczącego parlamentu Nabiha Berriego, liderującego drugiej partii szyitów – Amalu, jeśli chodzi o przestrzeganie “fundamentalnych zasad” w ewentualnych negocjacjach.

Wyraził natomiast ostrą krytykę prezydenta kraju Josepha Aouna. „Prezydent Joseph Aoun objął urząd pod presją Ameryki i podjął decyzje polityczne, które pociągnęły za sobą wysokie koszty dla Libanu” – powiedział Fajjad, ostrzegając, że władze „próbują podważyć równowagę polityczną kraju i zburzyć delikatną równowagę wewnętrzną w Libanie”. Uznał, iż „obecne podejście władz grozi popychaniem kraju w kierunku wewnętrznej konfrontacji, a takiego scenariusza należy uniknąć”.

Polityk Hezbollahu chwalił natomiast dowództwo armii państwowej za „mądre działanie i zarządzanie sytuacją z głębokim zrozumieniem delikatnej struktury Libanu”. Nawiązał w ten sposób do postawy naczelnego dowódcy libańskiej armii gen. Rodolphe Haykal. Według przecieków medialnych odmówił on zbrojnego wystąpienia przeciw Hezbollahowi i w sierpniu 2025 roku i w marcu, wskutek czego narasta wrogość między nim a premierem Nawafem Salamem.

Fajjad odrzucił wszelkie sugestie, że Hezbollah traci poparcie w społeczeństwie w trakcie wojny. „Pomimo ogromnych poświęceń i wysokich kosztów poniesionych przez jego zwolenników, poparcie społeczne dla Ruchu Oporu nie osłabło” – ocenił – „Wręcz przeciwnie, wzmocniło ono swoją determinację i determinację”.

Zobacz: Izrael zabił libańskiego generała

Zawieszenie broni, jaki zawarto w 2024 roku nie było przestrzegane przez Izrael, który nadal prowadził ataki na libańskie terytorium i okupował na nim kilka punktów. 2 marca wojna rozgorzała z nową mocą, po tym gdy Hezbollah stanął po stronie Iranu zaatakowanego przez USA i Izrael. Tymczasem tego samego dnia oficjalne władze Libanu zakazały organizacji szyitów aktywności zbrojnej, lecz zakaz ten został zignorowany.

Od kwietnia władze Libanu prowadzą pierwsze negocjacje z Izraelem od 1993 roku pod auspicjami USA. Podpisały już dwa porozumienia rozejmowe, niesymetryczne, ponieważ pozostawiające Izraelowi możliwość zbrojnych uderzeń prewencyjnych wtedy, gdy uznają je za konieczne.

25 marca Izraelczycy rozpoczęli nową kampanię zmasowanych bombardowań południowego Libanu, a nawet przedmieść stolicy Bejrutu, a ich oddziały lądowe przekroczyły na jednym odcinku rzekę Litani.

W niedzielę wieczorem Iran dokonał ostrzału rakietowego Izraela, w odwecie za wcześniejsze bombardowanie Bejrutu. W poniedziałek doszło do wymiany salw między dwoma państwami.

Czytaj także: Przedstawiciele Hezbollahu odwiedzili Turcję, gdzie otrzymali gwarancje w sprawie zachowania nowych władz Syrii

english.almayadeen.net/kresy.pl

 

Tagi: , , ,
forma płatności