Kuba odnotowała w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku gwałtowny spadek liczby turystów zagranicznych. Według danych kubańskiego urzędu statystycznego ONEI, od stycznia do kwietnia wyspę odwiedziło 328 608 turystów międzynarodowych, czyli o 55,8 proc. mniej niż w tym samym okresie 2025 roku.
Szczególnie słaby był kwiecień, gdy na Kubę przyjechało tylko 30 551 turystów. Spadek objął najważniejsze rynki zagraniczne, w tym Kanadę i Rosję, które przez lata należały do głównych źródeł ruchu turystycznego na wyspie.
Dane za pierwsze miesiące 2026 roku wskazują, że kryzys kubańskiej turystyki pogłębił się po słabszym 2025 roku. W całym ubiegłym roku Kubę odwiedziło 1,8 mln turystów, wobec 2,2 mln rok wcześniej i 2,4 mln w 2023 roku. Reuters podawał, że był to najniższy wynik od ponad dwóch dekad, jeśli pominąć okres pandemicznych ograniczeń w podróżach.
Jedną z głównych przyczyn załamania są niedobory paliwa, w tym paliwa lotniczego. Reuters pisał w lutym, że turyści obawiali się problemów z podróżą po tym, jak kubańskie władze informowały o szybko kurczących się zapasach paliwa dla samolotów. Problemy z paliwem przełożyły się na ograniczanie połączeń, zawieszanie lotów i spadek zainteresowania wyjazdami na wyspę.
Na kryzys nakładają się również przerwy w dostawach energii, niedobory podstawowych towarów, słaba kondycja infrastruktury i pogorszenie jakości usług turystycznych. Reuters i „The Guardian” opisywały Kubę jako kraj zmagający się z długotrwałymi blackoutami, deficytem paliwa i narastającym kryzysem gospodarczym.
Kryzys uderza także w zagraniczne sieci hotelowe. Hiszpańska grupa Meliá poinformowała na początku czerwca, że natychmiast przestaje zarządzać, sprzedawać i świadczyć usługi markowe dla 15 hoteli na Kubie. Firma wskazała na pogorszenie warunków geopolitycznych, prawnych i gospodarczych na wyspie.
Reuters informował również, że kanadyjska Blue Diamond Resorts ma całkowicie wycofać się z Kuby, pozostawiając 15 hoteli, a Iberostar ogranicza działalność przy obiektach powiązanych z kubańskim konglomeratem GAESA. Część zarządzania hotelami ma przejmować państwowa firma Gaviota.
Dodatkowym ciosem dla sektora turystycznego jest decyzja Kuby o zawieszeniu obsługi transakcji kartami Visa i Mastercard. Kubański bank centralny uzasadnił tę decyzję nasileniem amerykańskich sankcji i ograniczeniem działalności przez zagranicznego partnera przetwarzającego płatności.
Dla Kuby spadek liczby turystów oznacza uderzenie w jedno z najważniejszych źródeł dewiz. Turystyka, obok przekazów pieniężnych od emigrantów i eksportu usług medycznych, należy do kluczowych kanałów dopływu walut zagranicznych do kubańskiej gospodarki. Mniejsza liczba przyjezdnych oznacza niższe dochody hoteli, restauracji, przewoźników i prywatnych usługodawców, a także mniejsze możliwości finansowania importu.
Cytowany przez Reutersa ekonomista Paolo Spadoni ocenił, że całkowite załamanie sektora turystycznego stworzyłoby dla kubańskiej gospodarki sytuację „nie do utrzymania”.






























