Wołodymyr Zełenski miał 21 maja potajemnie spotkać się w Kijowie z rosyjskim oligarchą Romanem Abramowiczem – twierdzi ukraiński poseł Ołeksij Gonczarenko. Według deputowanego Abramowicz miał przybyć do stolicy Ukrainy jako pośrednik i przekazać informacje od Władimira Putina.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mógł 21 maja potajemnie spotkać się w Kijowie z rosyjskim oligarchą Romanem Abramowiczem – twierdzi deputowany do ukraińskiej Rady Najwyższej Ołeksij Gonczarenko. Poseł powołał się na wypowiedź Władimira Putina oraz własne źródła.

Według Gonczarenki rosyjski przywódca miał wspomnieć o takim spotkaniu podczas Forum Ekonomicznego w Petersburgu. Putin odnosił się wówczas do listu otwartego, który skierował do niego Zełenski.

Ukraiński deputowany twierdzi, że Abramowicz przyjechał do Kijowa na zaproszenie prezydenta Ukrainy. Spotkanie nie było wcześniej publicznie komunikowane, choć – według Gonczarenki – miało mieć istotne znaczenie polityczne.

„Według moich źródeł do takich rozmów naprawdę doszło, i to w Kijowie” – napisał Gonczarenko w mediach społecznościowych.

Poseł przekazał, że Abramowicz miał występować jako pośrednik i przywieźć Zełenskiemu informacje od Putina. W ocenie Gonczarenki rosyjski oligarcha działał w tej sprawie jako swoisty posłaniec Kremla.

Roman Abramowicz to rosyjski przedsiębiorca i miliarder, były właściciel klubu piłkarskiego Chelsea F.C. Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainie był wymieniany jako jeden z pośredników w kontaktach między Kijowem i Moskwą.

Z relacji ukraińskiego posła wynika, że ewentualne spotkanie Zełenskiego z Abramowiczem miało odbyć się około dwóch tygodni przed publikacją listu otwartego do Putina. W liście prezydent Ukrainy zaproponował rosyjskiemu przywódcy bezpośrednie spotkanie w sprawie zakończenia wojny.

Putin odrzucił możliwość takiego spotkania. W ubiegły czwartek stwierdził, że zapoznał się z listem Zełenskiego, ale „nie widzi sensu” w rozmowie z ukraińskim prezydentem.

Kresy.pl/Interia

Tagi: , , ,
forma płatności